Martwy wieloryb z Zatoki Gdańskiej to samiec finwala. Mierzy dokładnie 17 metrów i 20 centymetrów. Badania i sekcję zwłok przeprowadzili naukowcy Stacji Morskiej Uniwersytetu Gdańskiego.

Ten finwala ma 17 metrów i 20 centymetrów /Piotr Wittman /PAP

Znamy też jego wagę - około 23 ton. Zwierzę jest olbrzymie, choć nie jak na finwala. Te dorastają nawet do 26 metrów, a ważyć mogą nawet 100 ton.

Wieloryb wyrzucony na brzeg Bałtyku był więc raczej młody i bardzo wychudzony.

Co ciekawe tego samego osobnika, tydzień przed odnalezieniem koło plaży w Stegnie, widzieli litewscy rybacy 5 kilometrów od portu w Kłajpedzie - informuje reporterka RMF FM Aneta Łuczkowska.

Wieloryb został znaleziony na mieliźnie przy plaży w Stegnie w sobotę. Następnie walenia przyholowano na Hel.

We wtorek wieloryba wyciągnięto na specjalnych pasach, którymi opleciono olbrzymie ciało. Trzeba było doczepić kolejne, żeby ciężar gigantycznego ssaka był równomiernie rozłożony, a waleń nie wyślizgnął się z uprzęży.

(j.)