Dwuosobowy kabriolet, silnik czterosuwowy, czterdzieści koni mechanicznych, prędkość 110 na godzinę, karoseria ze sztucznych włókien - taka była syrenka sport, zaprojektowana w Fabryce Samochodów Osobowych w Warszawie w 1960 roku. Jej replikę buduje teraz Mirosław Mazur z Lublina.

Mirosławem Mazurem rozmawiał Krzysztof Kot

W 1960 roku Polacy zaprojektowali samochód, który mógł okazać się hitem. Niestety, Władysław Gomułka zakazał jego produkcji z powodów ideologicznych - uznał go za zbyt kapitalistyczny.

Przez zagranicznych dziennikarzy ta syrenka została okrzyknięta najładniejszym modelem zza żelaznej kurtyny, a Brytyjczycy twierdzili nawet, że to najlepsze auto tego roku. Co prawda samochody tego typu nie są produkowane masowo, ale szkoda, że zupełnie z tego zrezygnowano - mówi Mirosław Mazur, który w Lublinie projektuje jego replikę.

Pan Mirosław obiecuje, że jego wersja samochodu będzie gotowa jesienią. Reporter RMF FM Krzysztof Kot już umówił się na pierwszą przejażdżkę.