Reklama

  • Wielki powrót syrenki sport - powstaje replika auta

    Sobota, 18 czerwca 2011 (10:15)

    Dwuosobowy kabriolet, silnik czterosuwowy, czterdzieści koni mechanicznych, prędkość 110 na godzinę, karoseria ze sztucznych włókien - taka była syrenka sport, zaprojektowana w Fabryce Samochodów Osobowych w Warszawie w 1960 roku. Jej replikę buduje teraz Mirosław Mazur z Lublina.

    Zdjęcie

       
    /Krzysztof Kot /RMF FM

    Mirosławem Mazurem rozmawiał Krzysztof Kot

    Odtwarzacz audio wymaga uruchomienia obsługi JavaScript w przeglądarce.
    W 1960 roku Polacy zaprojektowali samochód, który mógł okazać się hitem. Niestety, Władysław Gomułka zakazał jego produkcji z powodów ideologicznych - uznał go za zbyt kapitalistyczny.

    Przez zagranicznych dziennikarzy ta syrenka została okrzyknięta najładniejszym modelem zza żelaznej kurtyny, a Brytyjczycy twierdzili nawet, że to najlepsze auto tego roku. Co prawda samochody tego typu nie są produkowane masowo, ale szkoda, że zupełnie z tego zrezygnowano - mówi Mirosław Mazur, który w Lublinie projektuje jego replikę.

    Pan Mirosław obiecuje, że jego wersja samochodu będzie gotowa jesienią. Reporter RMF FM Krzysztof Kot już umówił się na pierwszą przejażdżkę.

    Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

Skomentuj artykuł: Wielki powrót syrenki sport - powstaje replika auta

Wasze komentarze (9)

Dodaj komentarz
real

~real -

fajny pomysl..ciwkawe czy ktos by sie odwazyl na produkcje syrenki..moj ojciec mial kiedys ladna,zadbana,sprawna syrene 105,niestety sprzedal ja gosciowi ktory ja zdemolowal..teraz pwenie albo gnije gdzies u niego albo zrobil z niej juz zyletki.. szkoda,teraz bym sobie nia chetnie pojezdzil,byla piekna..

Herbie

~Herbie -

Pomysł bardzo ciekawy, jednak porównując zdjęcia oryginału i lubelskiej repliki dostrzegam przepaść... sam zarys przodu autka pana Mirka ma bardzo duże odstępstwa od oryginału... Nie wspominając już, że syrenka sport była coupe a nie cabrio... Niemniej, może kiedyś powstanie w miarę udana kopia tego pięknego auta, które stanowiło laboratorium dla nowych rozwiązań polskich inżynierów i pozwoliło rozwinąć skrzydła wyobraźni grupce zapaleńców z dogorywającej dziś FSO.

Dyzio

~Dyzio -

ciekawe czy reflektory , kierunkowskazy i silnik od motopompy strażackiej też dorobi czy ma ??

wojtek

~wojtek -

Nareszcie !!! Wielki szacunek dla Pana Mirosława i powodzenia w budowie pojazdu!!! Może ktoś wreszcie zobaczy i wpadnie na pomysł budowy seryjnej tego fantastycznego samochodu.

Dan

~Dan -

Polscy inżynierowie mają dobre pomysły, jednak często wprowadzane w życie za granicą tego kraju...Przebić się przez warstwę osób chcących przyszyć się do pomysłu i sukcesu jest trudno...