Wiceminister resortu spraw wewnętrznych i administracji Jakub Skiba nie wykluczył, że jest możliwa ewentualna refundacja gminom kosztów repatriacji Polaków ze wschodniej Ukrainy z budżetu państwa. "Pomoc osobom polskiego pochodzenia, których życie jest zagrożone ze względu na sytuację panującą na wschodzie Ukrainy, jest jednym z priorytetów obecnego rządu" - zapewniał wiceminister.

Polacy ewakuowani z Donbasu / Tomasz Waszczuk /PAP

Bardzo obiecująca akcja kontynuowana być powinna i jej rozwój jest możliwy w kierunku umożliwienia jakichś refundacji, natomiast wymaga to jeszcze studiów i obserwacji - odpowiedział wiceszef MSWiA posłom PiS, którzy pytali w Sejmie czy jest możliwe pełne dofinansowanie dla akcji osiedleńczej w Szczecinie dla Polaków z Mariupola, którzy nie mają prawnego statusu repatriantów.

Pomoc osobom polskiego pochodzenia, których życie jest zagrożone ze względu na sytuację panującą na wschodzie Ukrainy, jest jednym z priorytetów obecnego rządu - zapewniał wiceminister. Przyznał jednak, że przybyłe w listopadzie do Polski osoby z Ukrainy nie są objęte obowiązującą ustawą o repatriacji, która swym zasięgiem terytorialnym nie obejmuje tego państwa.

Szczecin zadeklarował wolę przyjęcia dziesięciu rodzin polskiego pochodzenia z Mariupola, którzy teraz w ośrodkach na Mazurach oczekują na osiedlenie w polskich miastach - przypomniał Szałabawka. Miasto zaoferowało mieszkania, ale musiałoby też ponieść większość kosztów pobytu tych rodzin, bowiem repatrianci z Ukrainy nie są objęci ustawą o repatriacji, więc gminie nie należy się od państwa wsparcie finansowe - powiedział poseł.

Zaproponował, by zanim powstanie nowa ustawa repatriacji, która objęłaby m.in. Polaków z Ukrainy, zgodnie z obowiązującym prawem Rada Ministrów odpowiednim rozporządzeniem rozszerzyła katalog państw, z których obywatele polskiego pochodzenia mogą się ubiegać o status repatrianta. Zdaniem posła pozwoliłoby to gminom przyjmującym naszych rodaków z Ukrainy otrzymać dofinansowanie.

Większość z tych 149 osób legitymuje się Kartą Polaka, co uprawnia je do ubiegania się o zezwolenia na pobyt stały w uproszczonym trybie. Są wśród nich także osoby, które ubiegają się o azyl. Będzie to też przesłanką pozytywną do uzyskania zezwolenia na osiedlenie się w Polsce - tłumaczył wiceminister.

Poinformował, że toczą się procedury związane z legalizacją pobytu tych osób w Polsce, co pozwoli im np. na legalne podjęcie pracy bez uzyskania pozwolenia na nią.

Skiba dodał, że cały czas napływają oferty od gmin, które wyrażają chęć przyjęcia Polaków ze wschodniej Ukrainy.

Uchodźcy z Mariupola i Donbasu rozpoczęli 24 listopada półroczny pobyt w ośrodkach w Rybakach i Łańsku (woj. warmińsko-mazurskie). Przez najbliższe miesiące będą uczyć się języka polskiego i legalizować swój status, by móc zacząć samodzielne życie w Polsce.

(abs)