Reklama

  • Wiadomo, kto wyniósł rower na Giewont? "Co mi mogą zrobić"?

    Piątek, 9 sierpnia 2013 (12:28)

    Jak ustalił reporter RMF FM Krzysztof Kot wiadomo już, kto zostawił rower na Giewoncie. To 23-latek z Chełma na Lubelszczyźnie. Wyniesienie roweru na szczyt to był zakład wart 2 tys. złotych. Tatrzański Park Narodowy będzie domagał się ukarania mężczyzny.


    Zdjęcie

    Rower na Giewoncie /Tatrzański Park Narodowy /
    Rower na Giewoncie
    /Tatrzański Park Narodowy /

    Z ustaleń reportera RMF FM wynika, że sama podróż do Zakopanego to był kolejny etap jazdy rowerem po Polsce. Wcześniej "Jubilatem" z flagą Chełma mężczyzna dojechał na morze.

    Tym razem 23-latek wybrał się rowerem w Tatry, żeby było ciekawiej. Wprowadzenie go na Giewont było elementem zakładu z kolegą. Mężczyzna wygrał dzięki temu 2 tysiące złotych.

    Pytany przez reportera, czy żałuje tego co zrobił odpowiedział: Oczywiście nie, bo to była dobra zabawa. Tak to miało właśnie wyglądać, jako żart. Z kolei na pytanie, czy nie obawia się, że skoro udało się go namierzyć reporterowi, to zrobi na przykład policja, stwierdził, że nie boi się, wręcz "zdziwiłby się, gdyby było inaczej".

    Poprzednia wyprawa mężczyzny nad morze i ta, do Zakopanego były relacjonowane na Facebooku. Stronę z relacją polubiło ponad 6 tysięcy internautów. Jeśli będą chcieli mnie znaleźć, zrobią to bez problemu - komentował mężczyzna.

    23-latek nie wyklucza, że wróci do Zakopanego i będzie chciał odzyskać rower. Rozmowę z reporterem RMF FM podsumował krótko: "No co mi mogą zrobić? Najwyżej dostanę mandat".

    Postępowanie w sprawie wniesienia roweru na szczyt prowadzi Straż Tatrzańskiego Parku Narodowego, która zna już adres i nazwisko dowcipnisia.

    Jak przypomina Bogusława Chlipała z Tatrzańskiego Parku Narodowego, mężczyzna w trakcie swojej wyprawy złamał kilka przepisów Parku. Chodzi o poruszanie się po szlaku na rowerze, zaśmiecanie parku (rower został porzucony) oraz poruszanie się po szlaku po zmroku.

    Rower stał na podwyższeniu, w którym stoi krzyż, nie był niczym przypięty. Drobne zahaczenie przez turystów czy silniejszy podmuch wiatru mógł go zrzucić. Groziło to tym, że ten rower może spaść i zrobić komuś krzywdę - dodała Chlipała.

    Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

Skomentuj artykuł: Wiadomo, kto wyniósł rower na Giewont? "Co mi mogą zrobić"?

Wasze komentarze (43)

Dodaj komentarz
PSQ

~PSQ -

Pani Chlipała może już przestać chlipać z żalu, że nic chłopakowi nie mogą zrobić. Po pierwsze żaden sąd nie da wiary, że chłopak jechał tym rowerem. Typ roweru wyklucza jazdę na nim w takim terenie. Rower jest ładny i zadbany - nie jest śmieciem, więc argument o zaśmiecaniu jest śmieszny. Poruszanie się szlakami po zmroku jest zabronione? Chyba z tym ostatnim na łeb upadli. Pod warunkiem, że gość zniesie rower z Giewontu to był to świetny zakład, wyczyn wymagający sporego wysiłku i dobry żart w tym debilnym kraju.

gość właśnie

~gość właśnie -

A kto wyniósł i 'porzucił" KRZYŻ-tak trudno go ustalić i ukarać?

os

~os -

No i to jest bezstresowe wychowanie! Brawo! Wszystko wolno! I co mi zrobią - wypowiedzi internautów przyklaskują bezmyślności i chamstwu! krytykujemy innych ale głupotę chwalimy -brawooooooooooo!

markplus

~markplus -

Koleś rower wniósł idąc szlakiem na nogach, nie jechał na nim, a oni chcą go karać za poruszanie się na szlaku na rowerze..... GDZIE SENS GDZIE LOGIKA??

Antykomor

~Antykomor -

Nawet jeśli mu nic nie zrobią (mają w ogóle jakieś podstawy?), to dowali się do niego skarbówka, że nie zapłacił podatku i nakaże oddać 75% z tych 2000. Ewentualnie pozostałe 500 pójdzie na ten mandat i tak zostanie z niczym. :)

MaXXioR

~MaXXioR -

Krzywdę można sobie zrobić wychodząc z domu. A jak ktoś chce większą to niech sobie łazi po górkach z krzyżykiem. Poza tym - to nie było porzucenie roweru - przecież ma po niego wrócić. To jakby mówić o porzuceniu samochodu zostawiając go gdzieś w lesie albo na nieoznakowanym parkingu.

p.p

~p.p -

aale wydarzenie ! on nie popełnił wykroczenia czy komuś coś się stało

Twój Fan

~Twój Fan -

Kolego teraz podaj do Sądu TPN za zabór mienia !!! Wróć na Giewont i zadzwoń na Policję, że skradziono Ci rower i zażądaj sporządzenia notatki na miejscu i oględzin miejsca gdzie zaparkowałęś rower, ha ha ale byłbyby jaja !!!

facir

~facir -

po prostu skończony idiota

kryss

~kryss -

a Może tak w Zakopanem zajmą sią tym swoim bałaganem z autochtonami, góralami misiami ii innym badziewiem oraz PRYMITYWAMI co na codzień tysiąc róznych przepisów przekraczają Łącznie z szanownym TPN em ( jak ktoś chce to moge o podać setki przykładów debilixmu i głupoty tzw. górali)