Ograniczenie polskiego zaangażowania w Eurokorpusie nie oznacza, że współpraca z Eurokorpusem się załamuje. Być może w przyszłości będzie potrzeba, by wrócić do większego zaangażowania - ocenił szef polskiej dyplomacji Witold Waszczykowski.

Zdj. ilustracyjne /Claude TRUONG-NGOC /Wikimedia

Nasza obecność w Eurokorpusie była dość symboliczna. Jesteśmy zaangażowani na różnych innych płaszczyznach, platformach, w instrumentach współpracy międzynarodowej. To, że jest przesunięcie czasowe kilku żołnierzy czy kilkunastu oficerów (z Eurokorpusu - PAP) dzisiaj czy jutro nie oznacza, że ta współpraca z Eurokorpusem się załamuje - powiedział Waszczykowski dziennikarzom w Brukseli po spotkaniu ministrów spraw zagranicznych państw NATO.

Dzisiaj są takie potrzeby, by zmniejszyć naszą obecność, być może na chwilę. A za chwilę być może potrzeby będą takie, by do tej obecności w Eurokorpusie wrócić - ocenił.

Nie widzę żadnej potrzeby wielkiej dyskusji strategicznej, narodowej, na temat naszego udziału, kilku czy kilkunastu oficerów w Eurokorpusie - dodał.

Jak wskazał, obecnie trwa dyskusja, jak ułożyć obronę europejską i czy koncentrować się tylko na NATO czy również rozwinąć tożsamość obronną UE, która prowadzi m.in. rozmowy o siłach obronnych, wspólnej ochronie granic i stworzeniu straży granicznej i przybrzeżnej. Jesteśmy częścią tej dyskusji. Nic nie zostało przesądzone - dodał.

MON poinformowało we wtorek, że Polska zrezygnowała z ubiegania się o status państwa ramowego w dowództwie Eurokorpusu, zachowując status państwa stowarzyszonego, oraz że stopniowo - w perspektywie 3-4 lat - zredukuje swój wkład.

Resort podał, że decyzja w tej sprawie ma związek ze zwiększeniem obciążeń dla sił zbrojnych wynikających z realizacji postanowień szczytów NATO w Newport i Warszawie. Chodzi m.in. o wzmacnianie flanki wschodniej NATO w kontekście obrony kolektywnej i zmianę charakteru aktywności Eurokorpusu. MON wskazało też, że zaangażowanie Polski było zbyt znaczące w stosunku do innych państw ubiegających się o status państwa ramowego.

Obecnie w Eurokorpusie jest 120 polskich żołnierzy.

Eurokorpus został powołany w 1992 roku przez Niemcy i Francję, działalność rozpoczął w roku 1993. Obecnie jest wielonarodowym związkiem taktycznym, otwartym dla państw UE i NATO. Eurokorpus może zostać użyty w operacjach wojskowych NATO lub Unii Europejskiej, która wystawia wojska do sił odpowiedzi NATO. Dowódcą Eurokorpusu jest obecnie hiszpański generał broni Alfredo Ramirez.

(az)