To do premiera należy decyzja, czy powinienem wystąpić w Sejmie z wyjaśnieniami dotyczącymi akcji Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Tak w rozmowie z RMF FM minister Zbigniew Wassermann odpowiada na żądania Ligi Polskich Rodzin.

Minister edukacji Roman Giertych napisał list z odpowiedzią dla premiera. W piśmie do Jarosława Kaczyńskiego padają poważne oskarżenia o wykorzystywanie służb specjalnych w rozgrywkach politycznych. Nie ma jednak zdecydowanego żądania powołania komisji śledczej w sprawie akcji Centralnego Biura... czytaj więcej

Lider LPR Roman Giertych w liście do premiera Jarosława Kaczyńskiego domaga się, by na pierwszym posiedzeniu Sejmu po wakacjach, minister Wassermann przedstawił wszystkie okoliczności "prowokacji kontrolowanej". Tak Giertych określa akcję CBA w resorcie Andrzeja Leppera.

Jeśli pan premier dojdzie do wniosku, że należy szczególnie upoważnić do tego rodzaju wystąpienia i udzieli pełnomocnictw, których nie daje w tej chwili ani mój zakres kompetencji, ani ustawa "Kodeks postępowania karnego", to być może taka sytuacja byłaby możliwa - powiedział minister Wassermann.

Wassermann podkreśla jednak, że to nie on powinien informować Sejm, bo procedury operacyjne CBA podlegają kontroli prokuratora generalnego, a techniki operacyjne - niezawisłego sądu.