W kopalniach z powodu strajku rośnie naturalne zagrożenie m.in. pożarami. Zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej wzywa liderów związkowych do rozmów.

Jak mówią szefowie spółki, zagrożenie pożarowe wzrosło w rejonie pięciu ścian. To z kolei może oznaczać w ostateczności nawet odcięcie tych rejonów od reszty kopalni.

Koniec negocjacji w Jastrzębskiej Spółce Węglowej. Górnicy mają gwarancję zatrudnienia

Po dziewiątej dobie strajku górników, zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej doszedł do porozumienia ze związkowcami. Górnicy mają zrezygnować z części przywilejów, a za to mają mieć gwarancję zatrudnienia w kopalniach należących do JSW. Zakończone w piątek rano negocjacje trwały od godziny 15 w... czytaj więcej

Chodzi o tzw. podziemny pożar endogeniczny. Węgiel nie pali się wówczas żywym płomieniem, ale systematycznie rośnie stężenie niebezpiecznego gazu. Przywrócenie wyłączonej z powodu takiego pożaru ściany do normalnego funkcjonowania może zająć nawet kilka miesięcy.

Ponadto z powodu protestu rośnie zagrożenie podziemnymi zawałami. Mogą być też kłopoty z uruchomieniem kilku tysięcy podziemnych urządzeń, które obecnie są wyłączone.

Jak informuje zarząd JSW, obecnie strajkuje ponad 9 tysięcy osób z 26-tysięcznej załogi. Kolejnych 10 tysięcy pracowników jest na zwolnieniach lekarskich albo wzięło urlopy.

Dziś po południu przed siedzibą JSW planowana jest kolejna górnicza demonstracja.

(abs)