RMF FM apeluje do nauczycieli, by nie zadawali uczniom zadań domowych na święta. W związku z akcją na skrzynkę e-mailową spłynęło mnóstwo listów. Większość z nich to listy poparcia od uczniów, choć odezwali się także nauczyciele i studenci.

Jestem uczennicą klasy 6 szkoły podstawowej. Oczywiście nam nauczyciele nie odpuszczają na święta. W poniedziałek-dzień przed wigilią klasową mamy już zapowiedzianą kartkówkę z matematyki. (…) Na czas świąt Wielkanocnych miałam 3 strony zadania domowego z jednego przedmiotu! Cieszę się, że w końcu ktoś się tym zainteresował. Mousee

Mam 15 lat i chodzę do gimnazjum, nie dostałem żadnej dodatkowej pracy w święta i nie wyobrażam sobie, aby cos takiego miało miejsce. Święta to czas, w którym się nie chodzi do szkoły, jest wolne, odpoczywamy. Pracować zaś mamy wtedy, gdy jest na to pora, czyli po świętach. Kuba

W naszej szkole już niektórzy zapowiedzieli sprawdziany, które odbędą się po świętach, bez zadań się też nie obędzie, bo jeszcze kilka dni przed nami... Już teraz czytać mamy chociażby "Dywizjon 303". Nauczyciele chcą dla nas dobrze, a niech pomyślą o tym, jak oni musieliby spędzić święta, przy stu pracach do sprawdzenia... Natalia

Jestem studentka i 4 stycznia zaraz po świątecznej przerwie mam kartkówkę i kolokwium. Wykładowcy nie maja serca do nas studentów. Przecież niektórzy studenci wyjeżdżają po kilkaset kilometrów do domu i chcą ten czas spędzić z rodzina a nie przy książkach. Paula, studentka

Jestem przyszłą nauczycielką języka angielskiego i muszę przyznać, że nie widzę nic złego w zadawaniu zadania domowego na okres świąteczny. Oczywiście z głową. Ta przerwa to nie tylko święta i sylwester, ale też wolne dni robocze pomiędzy nimi. (…)

Jestem nauczycielką i popieram akcję z całego serca. Uczę w klasie III szkoły podstawowej i NIGDY nie zadaję na święta. Staram sie także nie zadawać na weekendy. Apeluję również, aby nie zadawać dzieciom na ferie zimowe( co jest niestety częstym procederem). Wszyscy mają prawo do odpoczynku: dzieci, rodzice. Marta, nauczycielka

Nie rozumiem oburzenia, które panuje. Zadania zawsze były zadawane na święta! Nie było ich tak dużo jak w normalne dni, ale były. Tyle pokoleń odrabiało zadania, czytało zalegle lektury, uczyło się tabliczki mnożenia - ale to pokolenie nie może. Dlaczego? Ewa

Jeszcze tydzień i Wigilia - czas radosnego świętowania i upragnionego odpoczynku. Jaki jest konieczny warunek udanego relaksu w tym czasie? Oczywiście – nie mieć niczego na głowie. Na przykład zadanych lekcji, kiedy jest się uczniem. Reporterzy RMF FM postanowili sprawdzić, czy święta to dla... czytaj więcej

Oczywiście, że na święta nie można zadawać zadań. Sama jestem nauczycielką i nigdy tego nie robiłam. Chociaż nie... pewnej klasie "leniwców" dałam za zadanie pomóc w świątecznych pracach i obiecałam, że na zebraniu rodziców sprawdzę ich prawdomówność. Jeśli zaś chodzi o przeczytanie lektury na lekcje po świętach, to można było to już DAWNO zrobić, nie zwlekać na ostatnią chwilę i narzekać, że zadają na święta - przecież wykaz lektur i termin realizacji podaje się we wrześniu.

Nie dla wszystkich nauczycieli ta przerwa jest czasem wypoczynku. Ja podczas tej przerwy nie będę się nudzić i jeszcze o pomoc poprosiłam innych nauczycieli. Właśnie zrobiłam swoim uczniom próbny egzamin ( z którego nie wystawia się ocen, a posłuży uczącym jako wskazówka do nadrobienia zaległości). Trzeba te prace poprawić, dokonać analizy, wykonać zestawienia, wykresy (…). Emilka

Jestem uczniem jednego ze śląskich liceów. U nas nauczyciele nie zadają pracy na święta, ale zadają na dzień po świętach. Takim oto sposobem dostaliśmy dwa wypracowania. Tomek

Chodzę do maturalnej klasy technikum w Rzeszowie. W mojej szkolnej karierze nie zdarzyło się, żebym nie dostał zadań na święta. Kamil.

Święta nie mogą być czasem całkowicie bezproduktywnego leżakowania zapełnionego nudą lub wpatrywaniem się w ekran telewizora. Zwłaszcza że w polskich warunkach przerwa świąteczna trwa bardzo długo, praktycznie dwa tygodnie. Damian

W mojej szkole zawsze zadawane są prace domowe. W ubiegłym roku na ferie zimowe miałem zadane aż 12 stron A4 z książki a chodziłem do II klasy szkoły podstawowej. Ciekawe czy nasza Pani chciałaby w swoim urlopie sprawdzać sprawdziany albo testy. Beata.

Jestem nauczycielka w szkole podstawowej i bardzo rzadko zadaje zadanie domowe na weekend więc na święta moi uczniowie na pewno nic nie będą mieli zadane. Święta są po to, żeby odpocząć a nie siedzieć w książkach. Monika

Jestem nauczycielem kształcenia zintegrowanego. Moi uczniowie nie otrzymują prac domowych nawet na czas sobota-niedziela. Zadania na święta - nie ma mowy. Uczeń też musi wypocząć. Anna

Jestem uczennicą, chodzę do szkoły średniej, jednej z lepszych w moim mieście. Od jakiś dwóch tygodni codziennie mam sprawdziany. Po świętach lekcje zaczynam pracą klasową z chemii, godzinę później mam pracę klasową z matematyki, a na ostatniej lekcji z francuskiego. (…) W czwartek praca klasowa z biologii, w piątek z informatyki. Oceny są wystawiane do 15.01. więc nauczyciele obudzili się teraz, że nie mają ocen. (…) Nie wiem, czy jest to w stosunku do nas fair, że całą przerwę świąteczną spędzę w książkach, zamiast z rodziną. Agata

Jestem tegoroczną maturzystką. W mojej szkole panuje pozorne przekonanie, iż nic na święta uczniom nie jest zadawane. Dlaczego pozorne? Nie zliczę, ilelektur mam do przeczytania na "już". Oprócz tego - wypracowania, stos zadań oraz sprawdziany. Lektury mogłam doczytać we wakacje - owszem. Ale czy mogłam się spodziewać "poświętnych" sprawdzianów, bądź wypracowań? Każdemu życzę wesołych, spokojnych świąt. Moje - przebiegną pod znakiem wertowania notatek i książek. Gosia

Uważam, że akcja jest sporo przesadzona, młodzież szkolna ma prawie 2 tygodnie wolnego, z czego święta to tylko dwa dni, więc spokojnie mogą je spędzać z rodziną. Ujmowanie im obowiązków raczej nie przystosuje młodych ludzi do życia, w którym nie ma wakacji od pracy, sprawunków, podatków, ciągłej gonitwy. Najmłodsze pokolenie i tak jest rozpuszczone przez rodziców, ułatwienia technologiczne itp. Poza tym pogramy nauczania są tak napięte niekiedy, że nauczyciele nie wyrabiają a ich przerobieniem, uczniowie powinni dużo pracować na własna rękę, jeśli chcą zdać maturę czy egzamin gimnazjalny. Taryfa ulgowa może podziałać na ich niekorzyść i moim zdaniem jest nieuzasadniona. Jola, studentka

Również pamiętam, jak w czasach gimnazjum czy szkoły średniej niektórzy nauczyciele nie zwracali uwagi na to, że są święta i każdy chce spędzić je na odpoczynku od szkoły i nauki. Wręcz przeciwnie, nauczyciele wykorzystywali ten fakt. Specjalnie zadawali więcej zadania, referaty czy wielostronicowe lektury. Dziś też tak jest. Choć niektórzy nauczyciele zadają mniej lub wcale to większość uważa, że jest to dobry czas na naukę. A młody człowiek, pochłonięty magią świtą raczej zbagatelizuje pracę domową, bo na przykład będzie słuchać przebojów w radiu RMF FM. Karolina, studentka

Przez święta mam przeczytać 3 lektury, a poza tym muszę przeglądnąć i najlepiej przeczytać materiały do konkursu, do którego zostałam niejako zmuszona.... przez nauczycielkę (…) Jestem BARDZO za tym, żeby nie było takiego zadawania ! Tak jak na weekendy ! Po to jest te 2 dni wolnego, żeby ODPOCZĄĆ a nie uczyć się na następny tydzień... chore po prostu ! Madzia

Uczę w szkole pierwszy rok. Zawsze mówiłem sobie, że będę podchodził do ucznia ze zrozumieniem, ponieważ jeszcze niedawno siedziałem w szkolnej ławce. Staram się nie zadawać prac na okres Świąteczny, jednak niekiedy jest to nie uniknione. W styczniu kończy się semestr więc trzeba wystawić oceny. Uczniowie dopiero teraz się obudzili i na siłę chcą poprawiać oceny. Poprawiają sprawdziany, które ja muszę sprawdzić przez okres świąteczny. Są również tacy, którym do poprawy się nie śpieszy ,więc muszą oceny nadrabiać szeregiem prac i zadań domowych więc praca w okresie Świąt jest nie unikniona. Tomek

W podstawówce faktycznie można nie zadawać - to jeszcze maluchy, w gimnazjum zadanie przeczytania lektury podczas świat to żadne halo, licealiści powinni być juz na tyle dorośli żeby wiedzieć ze nie uczą sie ani dla mamy, ani dla pani w szkole tylko dla siebie. Ania