Urzędnicy przyjrzą się goliźnie w reklamie

Wtorek, 29 kwietnia 2014 (05:38)

Rzecznik praw obywatelskich alarmuje, że roznegliżowane kobiety demoralizują konsumentów. Domaga się interwencji UOKiK - donosi "Puls Biznesu".

Irena Lipowicz, rzecznik praw obywatelskich (RPO), informuje, że trafia do niej coraz więcej skarg przeciwników nagości w miejscach publicznych. W ich imieniu zwróciła się więc o skontrolowanie kontrowersyjnych reklam do Adama Jassera, nowego prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK).

Zdaniem Ireny Lipowicz, kampanie reklamowe epatujące golizną naruszają zbiorowe interesy konsumentów - szczególnie dzieci, osób starszych i niepełnosprawnych - a tym samym uchybiają godności człowieka i uderzają w dobre obyczaje.

Lech Kaczoń, prezes Izby Gospodarczej Reklamy Zewnętrznej (IGRZ), przypomina, że branża powołała do życia Radę Reklamy. "Każdy, kto czuje się dotknięty, może taki przypadek zgłosić do rady, która bada, czy zaskarżona reklama jest zgodna z kodeksem etyki, nie wprowadza w błąd i nie zawiera nieetycznego czy nieuczciwego przekazu" - dodaje Lech Kaczoń.

(j.)

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

RMF24-PAP