Policjanci łódzkiego Centralnego Biura Śledczego Policji zlikwidowali plantację konopi w piwnicy domu jednorodzinnego w Przędzelu na Podkarpaciu. W namiocie termicznym funkcjonariusze znaleźli 12 kg marihuany. 30-latek, do którego należała plantacja był poszukiwany dwoma listami gończymi. Okazało się też, że mężczyzna kradł energię elektryczną do uprawy roślin.

Plantacja konopi zlikwidowana przez funkcjonariuszy CBŚP /materiały prasowe /Policja

Właściciel plantacji próbował uciec policjantom, funkcjonariusze przestrzelili jednak opony w jego samochodzie.

W namiocie termicznym w piwnicy domu zabezpieczono susz i rośliny konopi w doniczkach. Z kolei na strychu znajdował się odczep linii zasilającej, z którego mężczyzna nielegalnie pobierał prąd do uprawy roślin.



Policjanci zatrzymali w tej sprawie także 18-letnią kobietę. Jej 30-letni partner, poszukiwany przez Sąd Rejonowy w Piotrkowie Trybunalskim, trafił do zakładu karnego. Obydwoje mogą spędzić nawet 10 lat za kratami.

Funkcjonariusze z Niska, którzy przejęli sprawę, ustalają czy zatrzymani sprzedawali narkotyki na lokalnym rynku.

(dp)