Dwa lata więzienia grożą 26-latkowi z Łodzi, który zaproponował seks poznanej w internecie 13-latce. Zatrzymania dokonał muzyk, który podszył się pod dziewczynkę i umówił się na spotkanie z mężczyzną. Znakiem rozpoznawczym miała być butelka wina.

Dwa lata więzienia grożą 26-latkowi z Łodzi, który zaproponował seks poznanej w internecie 13-latce / Jörg lange /PAP/EPA

Wszystko rozegrało się w ostatni czwartek, gdy 25-latek zalogował się w sieci na czacie, jako 13-letnia Julia, która szuka nowych znajomości. Dość szybko pojawił się 26-latek, który podjął korespondencję z dziewczynką. Niemal przez godzinę pisali do siebie i na koniec umówili się na spotkanie jeszcze tego samego dnia.

Z treści wpisów wynika, że 26-latek złożył Julii propozycję seksualną. Mężczyzna przesłał nawet swoje zdjęcie.

Spotkanie było zaplanowane na godzinę 17.15 w centrum Łodzi. Zainteresowany kontaktami z dzieckiem mężczyzna, pojawił się w umówionym miejscu i trzymał w ręce butelkę wina (ustalony znak rozpoznawczy). Tam czekali na niego 25-latek wraz z kolegą. Gdy mężczyźni zaczęli rozmawiać, podejrzany zorientował się, że wpadł w pułapkę i zaczął uciekać. Schował się w pobliskim sklepie, ale został zatrzymany. Potem mężczyźni wezwali policję i przekazali 26-latka mundurowym.

Mężczyzna nie zaprzeczał, że rozmawiał z nastolatką w sieci, ale tłumaczył, że spotkanie miało mieć cel edukacyjny i chciał  dziewczynce udzielić tylko korepetycji. Taką wersję szybko odrzucono, bo 25-latek pokazał treść rozmów mężczyzny z Julią. Podejrzany miał przy sobie paczkę prezerwatyw, butelkę wina i kartkę z adresem umówionego spotkania.

Ostatecznie, podczas przesłuchania, zatrzymany przyznał się do zarzutu składania za pośrednictwem internetu 13-letniej dziewczynce, propozycji obcowania płciowego i podejmowania działań, które miały doprowadzić do zrealizowania zamierzeń - mówi rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi Krzysztof Kopania. Prokurator zdecydował, że 26-latek zostanie poddany badaniom psychiatrycznym i seksuologicznym.

W czasie przeszukania mieszkania podejrzanego policjanci znaleźli i zabezpieczyli do badań laptopy i inne nośniki danych. Śledczy sprawdzą sprzęt elektroniczny pod kątem zawartości materiałów o charakterze pedofilskim oraz czy mężczyzna mógł składać propozycje seksualne innym dzieciom. Zatrzymany wcześniej nie był karany.


(j.)