Piotr K., znany ultramaratończyk, który w sierpniu przywiązał psa do bramy schroniska dla zwierząt, w upalny dzień, chce dobrowolnie poddać się karze. Prokuratura Rejonowa w Augustowie wnosi o 1350 zł grzywny i 1 tys. zł na ochronę zwierząt.

zdjęcie ilustracyjne /Valery Sharifulin /PAP

Sportowiec porzucił kilkunastoletnią, ciężarną sukę, przywiązując ją do zamkniętej bramy i nie informując o tym właścicieli schroniska. Zwierzę spędziło kilka godzin na słońcu. Na Piotra K. spadła wtedy ogromna fala krytyki w mediach i serwisach społecznościowych. Tym bardziej, że wszystko zarejestrowały kamery monitorujące schronisko.

Biegacz tłumaczył się wtedy, że pozostawienie psa w schronisku, przed startem w biegu w Grecji, uznał za najlepsze rozwiązanie.

Oskarżony złożył wniosek o wydanie wobec niego wyroku bez przeprowadzania rozprawy. Chodzi o karę 1350 zł grzywny oraz 1 tys. zł świadczenia pieniężnego na cel związany z ochroną zwierząt, wskazany przez sąd.

Do Prokuratury Rejonowej w Augustowie wpłynęły zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa znęcania się nad psem, m.in. od właścicieli schroniska. Sprawa trafiła do Sądu Rejonowego w Augustowie, który ma się nią zająć pod koniec grudnia.

(dp)