Procedura trwa. Nie podjąłem jeszcze decyzji, czy ułaskawię Zbigniewa Sobotkę - mówi prezydent. Minister sprawiedliwości zapowiedział, że nie zdąży przed końcem kadencji Kwaśniewskiego przygotować swej opinii w sprawie ułaskawienia, a bez niej nie wyśle prezydentowi akt sprawy byłego wiceministra.

Jest jeszcze jedna możliwość. Tutaj prezydent traktuje prokuratora generalnego tylko jako swoistą pocztę, listonosza domagając się, aby prokurator generalny tylko przesłał akta. To jest jednak sytuacja zupełnie inna, która do tej pory nie wystąpiła - mówi Zbigniew Ziobro.

Minister sprawiedliwości nie zdąży do 23 grudnia przesłać Aleksandrowi Kwaśniewskiemu opinii i dokumentów, dotyczących sprawy Zbigniewa Sobotki, skazanego za przeciek starachowicki. Dokumentów jest dużo i nie ma uzasadnienia wyroku drugiej instancji. czytaj więcej

Prezydent może się zwrócić się do ministra sprawiedliwości o przesłanie akt Zbigniewa Sobotki bez opinii szefa resortu. Nie wiadomo jednak, czy prezydent skorzysta z takiej możliwości. A co się stanie, jeśli prezydent ułaskawi Sobotkę, nie czytając akt jego sprawy. Opinie w Sejmie zbierał reporter RMF Tomasz Skory:

Jak zaznacza minister sprawiedliwości, dotychczas nie zdarzyło się, by akta sprawy ułaskawieniowej trafiły do prezydenta bez pisemnego uzasadnienia wyroku drugiej instancji. A tak właśnie stałoby się w przypadku Sobotki - skazanego miesiąc temu na 3,5 roku więzienia za przeciek starachowicki.