Fragment nagranej 14 czerwca przez Zbigniewa Ziobro rozmowy z Andrzejem Lepperem ujawniły Fakty TVN. Zapis przekazał minister sprawiedliwości za zgodą prokuratora. Wg Ziobry, nagranie świadczy o tym, że Lepper kontaktował się z Kaczmarkiem.

Bo nie wiem czy jest ojciec - mówi na nagraniu Lepper.

Nie wiem, nie wiem, nie śledzę, wie pan - odpowiada Ziobro.

Ja rozmawiałem jeszcze wtedy, jak był Kaczmarek - kontynuuje Lepper.

Tak, on nadzorował to śledztwo - odpowiada Ziobro.

I on mówił, że nie wiadomo w końcu, ona zeznała podobno, że z kimś przygodnym, spotkanym na Dworcu Centralnym - mówi dalej Lepper.

Są takie zeznania, tak? No, powiedzmy sobie szczerze, nie jest to pani o szczególnej cnotliwości - te słowa Ziobry kończą trwający 22 sekundy ujawniony fragment.

Fakty TVN pytały Leppera, czy miał wiedzę na temat śledztwa w sprawie seksafery właśnie od Janusza Kaczmarka. Szef Samoobrony unikał jednak odpowiedzi. Kaczmarek, któremu TVN zadał takie pytanie wówczas gdy był na urlopie, stanowczo zaprzeczał sugestiom, że miałby przekazywać jakiekolwiek informacje na temat seksafery Lepperowi.

To jest gwóźdź do politycznej trumny Andrzeja Leppera- oświadczył minister sprawiedliwości, prezentując dyktafon, na którym miał nagrać rozmowę z szefem Samoobrony. Lepper twierdzi, że wtedy został ostrzeżony przez Zbigniewa Ziobrę przed akcją CBA. Minister zaprzecza. czytaj więcej

Ziobro 13 sierpnia zaprezentował dziennikarzom dyktafon, na którym - jak mówił - nagrał 14 czerwca rozmowę z Lepperem. To nagranie ma stanowić dowód, że nie mówił on Lepperowi o działaniach Centralnego Biura Antykorpucyjnego związanych z odrolnieniem gruntów w ministerstwie rolnictwa.

O swojej dymisji dowiedziałem się od znajomych – powiedział w rozmowie z RMF FM były szef MSWiA. Janusz Kaczmarek zaznaczył, że podczas wtorkowej rozmowy z premierem nic nie zapowiadało tego, że straci stanowisko. czytaj więcej

Na początku sierpnia Kaczmarek został odwołany ze stanowiska szefa MSWiA. Według premiera Kaczyńskiego minister znalazł się w kręgu podejrzeń w związku z przeciekiem, który przerwał akcję CBA w tzw. aferze gruntowej