Krakowski sąd zdecydował w czwartek wieczorem o aresztowaniu na trzy miesiące ośmiu podejrzanych w związku z zabójstwem Iwony Cygan - poinformowała Grażyna Rokita z biura prasowego Sądu Okręgowego. To byli i obecni funkcjonariusze policji. Zbrodnia została popełniona prawie 19 lat temu.

Krakowski sąd zdecydował w czwartek wieczorem o aresztowaniu na trzy miesiące ośmiu podejrzanych w związku z zabójstwem Iwony Cygan - poinformowała Grażyna Rokita z  biura prasowego Sądu Okręgowego. To byli i obecni  funkcjonariusze policji. Zbrodnia została popełniona prawie 19 lat temu.
Grób Iwony Cygan. Iwona Cygan została zamordowana w nocy z 13 na 14 sierpnia 1998 r. Jej ciało znalazł nazajutrz przy wale Wisły w Łęce Szczucińskiej przypadkowy świadek / Paweł Topolski /PAP

Dziewięciu podejrzewanych w tej sprawie zostało zatrzymanych we wtorek na polecenie prokuratora Małopolskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Krakowie. 

Usłyszeli oni zarzuty, ale z uwagi na dobro śledztwa prokuratura nie informuje obecnie o kwalifikacjach prawnych ani o tym, jakie czyny zarzuca podejrzanym. Wobec jednego z nich zastosowano zakaz opuszczania kraju, a w stosunku do ośmiu pozostałych prokurator skierował do sądu wnioski o tymczasowy areszt. 

Tymczasowo aresztowani zostali: Marek K., Krzysztof B., Jacek M., Waldemar G., Longin F., Andrzej K., Robert N. i Maciej C. 

17-letnia Iwona Cygan ze Szczucina została zamordowana w nocy z 13 na 14 sierpnia 1998 r. Jej ciało znalazł następnego dnia przy wale Wisły w Łęce Szczucińskiej przypadkowy świadek. Z sekcji zwłok wynikało, że dziewczyna została uduszona, chociaż sprawcy upozorowali napaść seksualną.

Głównym podejrzanym o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem jest 46-letni Paweł K., pseud. "Młody Klapa", na podstawie ekstradycji sprowadzony 11 maja z Austrii do Polski. 

Według prokuratury, Paweł K. 13 i 14 sierpnia 1998 r., korzystając z pomocy dwóch osób, zadał w Szczucinie swojej ofierze liczne ciosy twardym narzędziem, a następnie wywiózł ją w okolice wałów przeciwpowodziowych w Łęce Szczucińskiej i - brutalnie krępując - doprowadził do śmierci. 

Podczas przesłuchania w prokuraturze Paweł K. nie przyznał się do zarzutu i skorzystał z prawa do odmowy wyjaśnień, nie chciał także odpowiadać na pytania. Prokuratura wystąpiła do sądu z wnioskiem o dalsze stosowanie aresztu do 9 sierpnia. Sąd przychylił się do tego wniosku.

Przed laty śledztwo w tej sprawie zostało umorzone z powodu niewykrycia sprawcy. Obecnie postępowanie wznowiono i kontynuuje je zamiejscowy krakowski wydział Prokuratury Krajowej wraz z policjantami ze specjalnej grupy, zajmującej się niewyjaśnionymi zbrodniami sprzed lat - Archiwum X Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie.

Po przełamaniu przez śledczych "zmowy milczenia", w grudniu ub.r. w sprawie ustalono dziewięć podejrzanych osób. Oprócz Pawła K. podejrzanym jest także jego ojciec Józef K. Usłyszał on zarzuty pomocnictwa w zabójstwie ze szczególnym okrucieństwem i został aresztowany.

Kolejni podejrzani to sześciu byłych i obecnych funkcjonariuszy policji oraz koleżanka zamordowanej Renata Renata G.D. Jeden z policjantów dobrowolnie poddał się karze i został skazany na karę 11 miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata; uzyskał także "akt przebaczenia" od rodziny ofiary.

(j.)