Były prezydent Polski Bronisław Komorowski wrócił do swojej dawnej pasji – polowań – pisze tygodnik „ABC”. „Odpocznie, przegrupuje siły i będzie chciał walczyć o przywództwo” – mówią jego zwolennicy. Jak ustalił tygodnik „ABC”, tylko w tym roku Komorowski planuje wybrać się na kilka polowań.

Bronisław Komorowski / Jacek Turczyk /PAP

Polowania były i są pasją eksprezydenta. Prawda jest taka, że podczas prezydentury, w bardzo zakamuflowany sposób, woziliśmy Komorowskiego na polowania. Wiedziała o tym garstka osób, a była to jedna z najpilniej strzeżonych tajemnic w Pałacu Prezydenckim. Prezydent umawiał się ze swoimi znajomymi, szefami kół łowieckich. Pamiętam dwie takie sytuacje: na Podlasiu i w wolj. kujawsko-pomorskim – mówi w rozmowie z „ABC” jeden z wysoko postawionych funkcjonariuszy Biura Ochrony Rządu, znających osobiście Komorowskiego.

Z ustaleń tygodnika „ABC” wynika, że polityk nie zrzekł się nigdy członkostwa w Polskim Związku Łowieckim i nadal jest aktywnym członkiem warszawskiego oddziału PZŁ. Było tak również podczas jego prezydentury, choć w wielu publikacjach prasowych polityk Platformy deklarował, że zawiesił strzelbę na kołku, a jeździ na polowania jedynie z aparatem w ręku.

Teraz Komorowski już nie będzie musiał urządzać tajnych polowań. Według jego współpracowników, tylko w tym roku planuje uczestniczyć w kilku takich wyprawach. To raczej nie przysporzy mu popularności, choć coraz głośniej mówi się o jego powrocie do polityki. Powinien wynająć firmę PR, albo doradcę takiego jak Donald Tusk miał w osobie Igora Ostachowicza – mówi dziennikarzom tygodnika „ABC” były współpracownik Komorowskiego i dodaje: – Jest zdany na siebie, dawni przyjaciele się od niego odwrócili. Został sam.

Więcej w najnowszym wydaniu tygodnika "ABC".

Tygodnik "ABC"

(mpw)