We wtorek na posiedzeniu rządu zapadnie decyzja w sprawie politycznej przyszłości ministra sportu Mirosława Drzewieckiego. Poinformował o tym premier Donald Tusk podczas krótkiego spotkania z dziennikarzami. Nie chciał jednak odnieść się wprost do klęski swojego ministra na konferencji prasowej.

Drzewiecki: Nie rozmawiałem z Chlebowskim o ustawie o grach

Szef sejmowej komisji finansów Zbigniew Chlebowski nigdy ze mną nie rozmawiał na temat ustawy o grach losowych - stwierdził minister sportu Mirosław Drzewiecki na konferencji prasowej. Zaznaczył, że biznesmen Ryszard Sobiesiak nigdy nie prosił go o to, aby resort sportu zrezygnował z dopłat,... czytaj więcej

Wyszło wówczas na jaw, że minister sportu albo uległ presji lobbystów, albo nie czyta dokumentów, które podpisuje.

Premier odłożył więc decyzję w sprawie losów Drzewieckiego do wtorku, ale też puścił oko do ministra sportu, co może świadczyć o tym, że nie wierzy w jego udział w aferze. Znam go jako człowieka niezwykle uczciwego - zapewniał:

Jeśli dołożyć do tego późniejszą surową ocenę opozycji, która niecnie wykorzystuje sprawę afery hazardowej do politycznych celów, należy przypuszczać, że premier Drzewieckiego raczej nie zdymisjonuje. Z jednej strony są bardzo ciężkie oskarżenia, formułowane przez polityczną opozycję i chyba wykorzystywane stronniczo także relacje ze strony Centralnego Biura Antykorupcyjnego, a równocześnie mamy do czynienia z zachowaniami, które są trudne do zaakceptowania - podkreślił Tusk:

Donald Tusk przyznał również na konferencji prasowej, że nie wyklucza spotkania z szefem CBA Mariuszem Kamińskim. Jak zapowiedział, decyzji w sprawie dymisji Kamińskiego należy spodziewać się w przyszłym tygodniu:

Ma to związek z prokuratorskimi zarzutami, jakie we wtorek mają zostać przedstawione szefowi CBA. Według informacji reporterów śledczych RMF FM, chodzi o przekroczenie uprawnień, polegające na nielegalnym przeprowadzeniu akcji CBA w resorcie rolnictwa w 2007 roku.