"Ratujmy Kubana! Nie mówmy mu won!" - w ten sposób uczniowie i nauczyciele IX Liceum Ogólnokształcącego im. Klementyny Hoffmanowej w Warszawie zwracają się z prośbą o wstrzymanie deportowania z Polski Kubana Turanbajewa wraz z jego rodziną. W internecie trwa wielka akcja zbierania podpisów pod petycją. Podpisało ją już 2500 internautów. "Kuban to świetny kolega. Zawsze pomaga, zwłaszcza jeśli chodzi o angielski" - chwalą go koledzy z klasy.

Kuban - uczeń LO im. Klementyny Hoffmanowej w Warszawie /Michał Dobrołowicz /RMF FM

Strażnicy Graniczni nie zgodzili się na dalszy pobyt Kubana w Polsce, bo chłopak nie ma statusu uchodźcy. Uznali też, że - tu cytat - nie naruszy to praw dziecka. Jak usłyszeliśmy w Straży Granicznej postępowanie o udzielenie zgody na pobyt Kubana w Polsce wszczęto ponownie. Decyzja w tej sprawie ma zapaść w najbliższych dniach. 

Kuban żyje ze swoją rodziną prawie pięć lat w Rzeczypospolitej Polskiej. Włożyli dużo wysiłku, by stać się dobrymi obywatelami naszego kraju, więc nasze państwo nie powinno być obojętne na takich ludzi. Kuban płynnie posługuje się językiem polskim i dokładnie poznał tutejszą kulturę. Jest on pracowitym i pilnym uczniem, który posiada szeroki zakres zainteresowań. Ma wielu przyjaciół i kolegów w szkole jak i poza nią. Bez wątpienia można nazwać go przykładnym obywatelem Polski. Kuban chciałby uczyć się w Rzeczypospolitej, napisać maturę, skończyć studia, a następnie żyć w Polsce jako jej pełnoprawny obywatel - można przeczytać w treści petycji.

Zobacz treść petycji w sprawie Kubana z Kirgistanu

Czuję się trochę dziwnie, jestem zaskoczony, że tak wiele osób mnie wspiera - mówi Kuban w rozmowie z RMF FM. Czuję, że mój dom jest w Polsce, z tym krajem wiążę swoją przyszłość. Nie planowałem wracać do Kirgistanu i nie rozumiem do końca, dlaczego pojawił się pomysł wydalenia nas z kraju - dodaje.

Kuban jest dobrym uczniem, nie stosujemy wobec niego żadnej taryfy ulgowej - mówią zgodnie jego nauczyciele. Chłopak przyjechał do Polski z rodzicami i dwoma braćmi.

POSŁUCHAJ ROZMOWY Z KUBANEM ORAZ JEGO KOLEGAMI I NAUCZYCIELAMI

Marzę o studiach na Politechnice Warszawskiej - mówi Kuban. Ta sprawa najpierw miała wymiar klasowy, potem szkolny, z czasem zrobiło się coraz bardziej ekscytująco. Robi się o nas coraz głośniej. Jesteśmy klasą i powinniśmy się wspierać. Chcemy uzyskać pozwolenie, by Kuban i jego rodzina zostali w Polsce i mogli tutaj żyć bez strachu o deportacji. Nasza klasa to tylko reprezentacja dużej grupy, która wstawiła się za Kubanem - mówią koledzy.