SLD i opozycja spierają się o sprawę raportu Zbigniewa Ziobry dotyczącego afery Rywina. Opozycja uważa, że raport przyjęty przez posłów bezwzględną większością głosów jest ostatecznym sprawozdaniem z prac komisji śledczej. Stanowisko SLD jest zupełnie odmienne.

Sprawa zakończenia prac nad sprawozdaniem komisji śledczej nie jest zamknięta. Klub parlamentarny SLD, po pierwsze zwróci się do Prezydium Sejmu o zbadanie zastosowanych w tej sprawie procedur, zasięgniecie dodatkowych ekspertyz prawnych i przedstawienie w tej sprawie opinii Sejmowi - mówił lider Sojuszu Krzysztof Janik.

Opozycja natomiast już święci tryumf, ogłaszając zwycięstwo prawdy i deklaruje, że w żadnym głosowaniu nad raportem nie będzie już uczestniczyć, ponieważ wybór został już dokonany, a sprawa jest zakończona: Większość w Sejmie uznała, że czołowi politycy Sojuszu Lewicy Demokratycznej są współodpowiedzialni za największą aferę korupcyjną w Trzeciej Rzeczpospolitej - mówi Donald Tusk.

Dopiero w połowie czerwca okaże się, który z raportów z prac komisji śledczej, badającej aferę Rywina, będzie sprawozdaniem końcowym. Marszałek Józef Oleksy odroczył zakończenie procedury głosowania. czytaj więcej

Marszałek Oleksy zapowiada, że będzie starał się znaleźć kompromisowe rozwiązanie, ale nie wiadomo jak mogłoby ono wyglądać. Jeśli opozycja rzeczywiście będzie zrywać quorum, to może być i tak, że żadna inna decyzja dotycząca tej sprawy w Sejmie już nie zapadnie i pozostaniemy w stanie prawno-parlamentarnego impasu.

Oleksy zapowiedział, że Sejm powróci do kwestii sprawozdania komisji śledczej w połowie czerwca. W swoim raporcie Zbigniew Ziobro uznał, że prezydent Kwaśniewski i premier Miller powinni stanąć przed Trybunałem Stanu za sprawę Rywina.