30 osób zginęło, 610 zostało rannych od piątku na polskich drogach - wynika ze statystyk Komendy Głównej Policji. W czasie długiego weekendu w całym kraju doszło do prawie pół tysiąca wypadków.

W poniedziałek audi przebiło bariery ochronne i spadło z autostrady A1 na krajową "dwunastkę" w rejonie węzła Tuszyn /Grzegorz Michałowski /PAP

Od piątku policjanci zatrzymali ich ponad 1,5 tys. pijanych kierowców. To ponad trzy razy więcej niż liczba wypadków.

Główne przyczyny wypadków na polskich drogach to nadmierna prędkość, nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu, nieprawidłowe wyprzedzanie i jazda pod wpływem alkoholu. 

W razie skazania za jazdę pod wpływem alkoholu sąd orzeka zakaz prowadzenia pojazdów na okres nie krótszy niż 3 lata oraz świadczenie pieniężne na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej w wysokości co najmniej 5 tys. zł.

Tragiczne są też informacje z kąpielisk w całym kraju. W czasie długiego weekendu w całym kraju utonęło 13 osób. Tylko od początku sierpnia ofiar kąpieli jest już 49.

(mpw)