Uduszenie przez ściśnięcie klatki piersiowej – to wstępna przyczyna śmierci 24-letniej studentki, która zginęła podczas imprezy otrzęsinowej na Uniwersytecie Technologiczno-Przyrodniczym w Bydgoszczy. Taką informację podała prokuratura po przeprowadzeniu sekcji zwłok.

Do tragedii doszło na studenckich otrzęsinach /PAP/Tytus Żmijewski /PAP

Po wykonaniu czynności sekcyjnych wiemy wstępnie, że śmierć nastąpiła na skutek uduszenia, po unieruchomieniu klatki piersiowej. Z tego można wnioskować, że 24-latka była ściśnięta między innymi osobami i nie miała możliwości oddychania - poinformował zastępca prokuratora rejonowego Adam Lis. Jak wyjaśnił, z zebranych materiałów wynika, że kobieta straciła przytomność, już na miejscu była reanimowana, ale reanimacja nie przyniosła skutku. W szpitalu stwierdzono zgon.

Prokurator powiedział, że sekcja nie wykazała obrażeń głowy, mogących bezpośrednio skutkować śmiercią; wcześniej nie wykluczano, że studentka mogła upaść i zostać stratowana. Badania wskazują, że nie została zadeptana przez tłum, raczej była przyparta przez osoby do innych osób - wyjaśnił Lis.

Do tragedii doszło podczas imprezy otrzęsinowej, kiedy w ciasnym łączniku między budynkami wybuchła panika. Brak nagrań z monitoringu mocno utrudnia pracę śledczych, którzy próbują ustalić dokładne okoliczności tragicznych wydarzeń. Dlatego - jak usłyszał od prokuratorów nasz reporter - bardzo potrzebują wszelkich amatorskich nagrań, np. zarejestrowanych smartfonami. Pomogą one ustalić np., czy w miejscu, w którym doszło do tragedii, ochrona użyła gazu pieprzowego - śledczy, między innymi ze względu na zeznania świadków, nie wykluczają takiej możliwości.

Wiele wskazuje obecnie na to, że śledztwo potrwa bardzo długo. W imprezie brało udział ponad 1000 ludzi - każda z tych osób jest potencjalnym świadkiem. Na pewno przesłuchany zostanie również rektor UTP, a także załogi karetek, które udzielały poszkodowanym pomocy.

Prokuratura wszczęła śledztwo pod kątem naruszenia ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych, a także w związku ze spowodowaniem śmierci uczestnika zdarzenia. Jak dotąd przesłuchano ochroniarzy, którzy zabezpieczali nocną imprezę, i część studentów, którzy bawili się na otrzęsinach.

Okoliczności tragedii wyjaśniać ma również specjalna 6-osobowa komisja powołana przez rektora Uniwersytetu Technologiczno-Przyrodniczego. Dzisiaj podjął on ponadto decyzję o zawieszeniu prorektora ds. dydaktycznych i studenckich. Taki krok - jak poinformował rzecznik UTP Mieczysław Naparty - rekomendowała komisja.

(MN)