Misja nie została zakończona, jest wciąż szansa na wydobycie od talibów ciała Polaka zamordowanego w Pakistanie - twierdzi Zenon Kuchciak, specjalny wysłannik polskiego rządu do Pakistanu. Dziś wezwała go sejmowa speckomisja. Poprzednio o działaniach polskich służb w sprawie tragedii w Pakistanie mówili śledczym szefowie służb oraz wiceszef MSZ-etu.

Zenon Kuchciak, który zabiegał w Pakistanie o uwolnienie uprowadzonego inżyniera, a potem o wydanie jego ciała, pojawił się na posiedzeniu sejmowej komisji do spraw służb specjalnych. Przed wejściem na to spotkanie dyplomata nie chciał rozmawiać z dziennikarzami. czytaj więcej

Zenon Kuchciak nie chciał odpowiedzieć, czy osobiście wróci do Pakistanu, aby próbować odzyskać ciało Polaka. Zasłonił się tajemnicą i zakazem mówienia, który wydał mu minister Sikorski. Reporter RMF FM pytał Kuchciaka, czy naprawdę wszystko zostało zrobione, by uratować inżyniera. Posłuchaj tej rozmowy:

Posłowie z komisji sejmowej ujawnili, że w Pakistanie misja Kuchciaka ograniczała się do nacisków na władze w Islamabadzie. Kuchciak nie próbował sam dotrzeć do porywaczy. Nie miał takiego zlecenia - mówi szef speckomisji Jarosław Zieliński:

Dodaje, że pracę Kuchciaka w Pakistanie mógł utrudniać fakt, że nie miał dostępu do informacji tajnych. Nie mógł więc w pełni współpracować z naszymi służbami specjalnymi.