Na scenie Tauron Areny Kraków wystąpiła legendarna grupa „Scorpions”. Wielkie show odbyło się z okazji 50-lecia twórczości zespołu. Jego kulminacją było rozwinięcie 180-metrowej biało-czerwonej wstęgi. Ten moment miał przypomnieć muzykom „Scorpions” jak w 2000 roku, w podkrakowskim Pobiedniku Wielkim, na ich koncercie bawiło się 700 tys. osób.

Grupa "Scorpions" podczas koncertu w Krakowie /Paweł Pawłowski /RMF FM

Przed Tauron Areną Kraków zebrało się setki osób. Da się odczuć atmosferę oczekiwania na występ legendy rocka - tuż przed koncertem informował reporter RMF FM Paweł Pawłowski.

Grupa "Scorpions" wróciła do Polski po wielkim sukcesie majowego koncertu w Atlas Arenie w Łodzi, na którym bawiło się kilka pokoleń fanów. 

W trakcie kultowego przeboju "Wind of change", fani rozwinęli na cześć zespołu biało-czerwoną flagę.

Formacja powstała 50 lat temu w niemieckim Hanowerze. Ma na swoim koncie wiele ponadczasowych hitów, m.in. "Wind of change", "Rock you like a hurricane", "Send me an angel" czy "Still loving you".

“Scorpions" jest jednym z najlepiej "sprzedających się" zespołów wszech czasów. Ma na swoim koncie ponad 75 mln sprzedanych płyt i 20 albumów studyjnych, spośród których każdy cieszył się ogromną popularnością na niemal wszystkich kontynentach.

 

(dp)