Urzędnicy w całej Polsce obawiają się zalewu wniosków o licencję na jednorękich bandytów. Jak ustaliła reporterka RMF FM Agnieszka Witkowicz od czasu wybuchu afery hazardowej do czasu ogłoszenia założeń do nowej ustawy wniosków było niewiele. Teraz, gdy właściciele automatów wiedzą, że rząd chce je zdelegalizować prawdopodobnie będą chcieli zdążyć przed nowymi przepisami.

Delegalizacja części hazardu. Wyższe podatki. Surowsze przepisy. Podjęliśmy decyzję o kluczowym znaczeniu - to propozycja delegalizacji istotnej części branży hazardowej w Polsce - ogłosił premier Donald Tusk na konferencji prasowej po posiedzeniu rządu. czytaj więcej

Tym bardziej, że na początku przyszłego roku wygasa część 6-letnich zezwoleń na maszyny. Takiego scenariusza nie może wykluczyć nawet jeden z autorów nowej ustawy wiceminister finansów Jacek Kapica: Dzisiaj mamy taki, a nie inny stan prawny. Każdy może złożyć zgłoszenie.

Jednak na rozpatrzenie wniosku trzeba czekać pół roku - dodaje Kapica. Jeśli w tym czasie wejdą w życie nowe przepisy - to zezwolenia nie zostaną wydane. Chyba, że rząd nie zdąży. Wtedy kilka tysięcy automatów będzie mogło na podstawie nowej licencji działać przez kolejne sześć lat.