Reforma UE nie może polegać na dostosowywaniu naszej wspólnej Unii do oczekiwań tylko jednej grupy państw, a musi odpowiadać w tym samym stopniu na oczekiwania wszystkich jej członków – powiedziała w Bratysławie premier Beata Szydło. Na konferencji prasowej z szefami rządów państw Grupy Wyszehradzkiej po Szczycie Konsumenckim Szydło oświadczyła, że spotkanie w Bratysławie było dla premierów V4 dobrą okazją do rozmowy o ważnych kwestiach unijnych, m.in. w kontekście przyszłotygodniowego spotkania Rady Europejskiej w Brukseli.

Beata Szydło /Rafał Guz /PAP

Premier Szydło podkreśliła, że Grupa Wyszehradzka ma "jasne i jednolite" stanowisko w sprawie przyszłości UE.

Musimy myśleć o rozwoju Europy w oparciu o solidarność i o jedność - mówiła. Różnorodność poszczególnych państw członkowskich jest atutem, który wzmacnia Europę, a nie ją osłabia; podziały Europy na wąskie grupy są błędem i prowadzą tylko i wyłącznie do rozbicia - dodała Szydło.

Szefowa polskiego rządu zaakcentowała, że reforma UE "nie może polegać na dostosowaniu naszej wspólnej Unii do oczekiwań tylko jednej grupy państw". W szczególności - wskazała - "zasady rynku wspólnotowego nie mogą być dyktowane przez kraje, które tracą konkurencyjność z powodu braku reform strukturalnych rynku pracy". Zreformowana UE musi odpowiadać na oczekiwania wszystkich w tym samym stopniu - przekonywała Szydło. Jak dodała, kraje V4 oczekują, że proces reformy Unii "będzie oparty o instytucje traktatowe UE, w tym przede wszystkim o działania Rady Europejskiej".

(mn)