Polska będzie chronić Polaków żyjących za granicą i zabiegać o ich właściwe traktowanie - powiedziała premier Beata Szydło podczas spotkania z Polakami mieszkającymi w Wielkiej Brytanii. Możecie liczyć na wsparcie rządu i zrozumienie waszych problemów - zapewniła.

Beata Szydło /Radek Pietruszka /PAP

Szydło spotkała się z Polonią w ambasadzie RP w Londynie. Szefowa rządu przyjechała bezpośrednio z Paryża, gdzie rozmawiała z prezydentem Francji. Dziś w Londynie premier weźmie udział w konferencji darczyńców dla Syrii. Wśród gości, którzy potwierdzili udział, jest ponad 70 szefów rządów i państw.
W tej chwili Polska ma rząd, który stawia na swoich sztandarach hasła wolnościowe, solidarnościowe, patriotyczne. Dla nas jest ważne, żebyśmy mogli o sobie mówić, że jesteśmy dumnym polskim narodem, który ma państwo, z którym liczą się wszyscy w Europie i na świecie - powiedziała.

Dodała, że rząd jest zdeterminowany, żeby przeprowadzić zmiany, które były deklarowane w trakcie kampanii wyborczej.

Zaznaczyła, że Polacy w Wielkiej Brytanii zaświadczają o tym, że wiara w to, co się czyni, oraz patriotyzm są fundamentami budowy tożsamości narodowej.

Cytat

W Polsce, naszej ojczyźnie, jest miejsce dla każdego Polaka, bez względu na to, czy mieszka w kraju, czy za granicą
- zadeklarowała Szydło.

Możecie liczyć na wsparcie i zrozumienie waszych problemów ze strony reprezentowanego przeze mnie rządu. Polska będzie chronić Polaków mieszkających za granicą i zabiegać o ich właściwe traktowanie. Mówię to także w kontekście obecnej debaty przed referendum o pozostanie Zjednoczonego Królestwa w UE. Mam nadzieję, że kierowany przeze mnie rząd sprawi, że będziecie postrzegać Polskę jako dynamiczny kraj, stwarzający perspektywy i szanse na rozwój i spełnienie indywidualnych aspiracji - powiedziała.

Premier Szydło apelowała do Polonii o wsparcie i promocję tegorocznego szczytu NATO w Warszawie i Światowych Dni Młodzieży w Krakowie.

Na początku zgromadzeni w ambasadzie odśpiewali Rotę. Wcześniej wznosili okrzyki "Beata!", zaintonowali również "Sto lat".

3 mln euro na rzecz Syrii


Wcześniej w rozmowie z dziennikarzami polskojęzycznych mediów w Wielkiej Brytanii (w tym Polskiej Agencji Prasowej) Szydło zadeklarowała, że polski rząd wpłaci 3 mln euro do międzynarodowego funduszu na rzecz wsparcia ogarniętej wojną domową Syrii i regionu. Podkreśliła, że polski rząd oręduje, "by problemy rozwiązywać tam, gdzie się rodzą".

Pytana w trakcie spotkania o stan negocjacji wokół brytyjskiego statusu w UE premier Szydło powiedziała, że jej rząd "zrobi wszystko, żeby wesprzeć Wielką Brytanię, aby ta pozostała we Wspólnocie".

Jak zaznaczyła, w negocjacjach wciąż obecne są "kwestie związane z zasiłkami (socjalnymi dla migrantów zarobkowych z innych państw UE), które są dla Polski w tej chwili problemem". Negocjacje dopiero rozpoczynają się w piątek; myślę, że znajdziemy kompromis - oceniła.

Szefowa polskiego rządu dodała, że wśród brytyjskich propozycji reform jest wiele, które polski rząd popiera "bez dyskusji", m.in. te dotyczące wzmocnienia roli parlamentów narodowych i zwiększonej suwerenności państw członkowskich.

Szydło podkreśliła, że w UE jest "wiele problemów", m.in. kryzys związany z napływem uchodźców i migrantów, który "nie tylko nie został rozwiązany, ale przez nierozważne decyzje i nieskuteczne projekty rozwiązań tylko się pogłębił". Nasz rząd jest bardzo krytyczny wobec wielu decyzji podejmowanych w UE, (...) ale (jednocześnie) nasze bezpieczeństwo jest oparte na Unii Europejskiej - oceniła.

Cytat

Ja sobie nie wyobrażam sytuacji, kiedy Wielka Brytania wychodzi z Unii Europejskiej. To mogłoby oznaczać początek procesu, który prowadziły do przeformowania Unii Europejskiej i być może byłoby początkiem procesu, kiedy także inne państwa podejmują takie decyzje
- powiedziała premier.

Pytana o to, czy ewentualne ograniczenie zasiłków ograniczyłoby liczbę Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii i o to, czy Polska jest atrakcyjna pod kątem ewentualnych powrotów, Szydło podkreśliła, że "dla każdego Polaka jest miejsce w Polsce i każdy, kto chce wrócić - drzwi dla niego są otwarte". Premier przyznała, że zmiany postulowane przez premiera Camerona mogą być "trudne do przyjęcia dla wielu polskich obywateli".

Ja marzę o tym, żeby wszyscy Polacy, którzy wyjechali do Polski, wrócili, ale jesteśmy wolnym krajem, wolnymi ludźmi i każdy może podejmować decyzje takie, jak uważa i jakie uznaje za korzystne dla siebie. To ogromny przywilej i zdobycz dla Polski, że możemy swobodnie poruszać się, podróżować, mieszać poza granicami naszego kraju. Przez wiele dziesiątków lat było to dla Polaków niedostępne i to jest wielka zdobycz, wielka wolność - powiedziała.

(abs)