Błąd ludzki to najbardziej prawdopodobna hipoteza wieczornego wypadku szybowca w Płocku, przyjęta przez śledczych - dowiedział się nieoficjalnie reporter RMF FM. Szybowiec z wysokości prawie 100 metrów runął na lotnisko. Zginęło dwóch mężczyzn.

Miejsce wypadku szybowca /Marcin Bednarski /PAP

Ofiarami wypadku są 38-latek z Warszawy oraz 44-letni mieszkaniec Płocka. 

Na razie trwają oględziny wraku na płockim lotnisku. Śledczy zabezpieczają też dokumentację w Aeroklubie Ziemi Mazowieckiej. Trwają poszukiwania świadków. 

Do wypadku doszło wieczorem, na ogrodzonym terenie, dlatego nie ma wielu osób, które widziały to zdarzenie. Wiadomo, że dwaj mężczyźni z Warszawy i Płocka, szkolili się w związku z rozszerzeniem uprawnień. Szybowiec z niewyjaśnionych jeszcze przyczyn spadł na ziemię z mniej więcej 100 metrów. Oprócz śledczych przyczyny tragedii bada Komisja Wypadków Lotniczych. 

Lotnisko Aeroklubu Ziemi Mazowieckiej, gdzie doszło do wypadku, jest położone na peryferiach Płocka. Przystosowane jest do przyjmowania niewielkich samolotów, w tym awionetek, a także szybowców.

(mal)