Reklama

  • Szpital nie przyjął umierającego mężczyzny. Sprawę bada prokuratura

    Wtorek, 28 maja 2013 (13:45)

    Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu prowadzi śledztwo, które ma wyjaśnić dlaczego 25-letni pacjent w ciężkim stanie nie został przyjęty na Szpitalny Oddział Ratunkowy Akademickiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu. Mężczyzna trafił do innej placówki, ale tam zmarł po kilku godzinach.

    Zdjęcie

    Pacjent nie został przyjęty do szpitala /Archiwum RMF FM /
    Pacjent nie został przyjęty do szpitala
    /Archiwum RMF FM /

    Zawiadomienie w tej sprawie wpłynęło z 4. Wojskowego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu, który przyjął pacjenta na swój SOR. Pacjent trafił do nas w ciężkim stanie, był niewydolny krążeniowo i oddechowo. Został przyjęty na SOR, a następnie był leczony na oddziale anestezjologii i intensywnej terapii. Niestety po kilku godzinach zmarł. Dlatego szpital złożył zawiadomienie do prokuratury o możliwym błędzie lekarskim - powiedziała rzeczniczka szpitala wojskowego Marzena Kasperska.

    Akademicki Szpital Kliniczny we Wrocławiu wypowiedział umowę lekarzowi, który odmówił przyjęcia pacjenta. Wcześniej został on odsunięty od dyżurów w oddziale ratunkowym. Szpital zawiadomił również o tej sprawie rzecznika odpowiedzialności zawodowej, działającego przy Dolnośląskiej Izbie Lekarskiej. Wciąż trwa wewnętrzne, szpitalne postępowanie wyjaśniające.

    Według szefa SOR w Akademickim Szpitalu Klinicznym prof. Juliusza Jakubaszki kwadrans zwłoki w udzieleniu mężczyźnie pomocy nie był decydujący dla jego stanu. Pacjent miał zapewnioną opiekę lekarską w karetce. Nasz lekarz informował dyspozytora pogotowia, by skierować go do szpitala wojskowego, oddalonego zaledwie o kilkaset metrów od naszej placówki. Na naszym SOR tego dnia było bardzo duże obłożenie. Karetka przyjechała jednak do nas i po rozmowie z lekarzem dyżurnym odwiozła pacjenta na ten drugi SOR - powiedział.

    O problemie karetek, czekających w kolejce z pacjentami na przyjęcie na wrocławskie SOR-y, media informowały już wielokrotnie. Zdarzały się przypadki, że czas oczekiwania przekraczał dwie godziny. Wojewoda dolnośląski z tego powodu zwoływał narady dyrektorów szpitali i czterech wrocławskich SOR-ów, by zaradzić temu problemowi.

    (jad)

    Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

    RMF FM/PAP

Skomentuj artykuł: Szpital nie przyjął umierającego mężczyzny. Sprawę bada prokuratura

Wasze komentarze: 11,

przeczytane przez: 16 osób Dodaj komentarz