Będzie zmiana rejonów dla pogotowia ratunkowego w Warszawie. To efekt zlikwidowania miesiąc temu ostrych dyżurów ortopedycznych. Od lutego pacjenci z urazami wożeni są do wszystkich 10 szpitali, a nie tylko do dwóch dyżurujących. Zmiana rejonów ma odciążyć placówki z mniejszą liczbą łóżek, które przyjmują tyle samo chorych co inne szpitale.

Szpitale skarżą się na braki kadrowe - mówi koordynator ratownictwa wojewody Andrzej Borkowski

Zmiana rejonów ma odciążyć niektóre placówki. Zdarza się bowiem tak, że dwa szpitale przyjmują taką samą liczbę pacjentów, podczas gdy jeden z nich ma 90 łóżek na oddziale ortopedycznym, a drugi tylko 30. Na dokładniejsze podsumowanie trzeba jeszcze poczekać - zaznaczają urzędnicy.

Zamiast kilkuset pacjentów na jednym dyżurze, przyjmujemy ich kilkudziesięciu - dyrektor szpitala bielańskiego Dorota Gałczyńska

Po zmianach pacjenci nie skarżą się już na długie kolejki, w których czekali z różnymi urazami, szefowie szpitali też chwalą nowy system.

Niestety, nowy system spowodował wzrost kosztów, więc szpitale będą musiały prosić NFZ o dodatkowe fundusze.