Żadna z wersji rozpatrywanych przez śledczych w sprawie śmierci Magdaleny Żuk nie podlega całkowitemu wykluczeniu, ale żadna z nich w stu procentach nie jest potwierdzona - zadeklarował w rozmowie z TVN24 komendant główny policji, Jarosław Szymczyk. Jak dodał, nie ma "informacji przełomowej". „Zabezpieczyliśmy nagrania z monitoringu z portu lotniczego w podkatowickich Pyrzowicach, skąd startował samolot, który zabierał panią Magdę do Egiptu. Ustalamy osoby, które tym samolotem leciały, ustalamy osoby, które razem z panią Magdaleną wypoczywały na terenie Egiptu. Będziemy te osoby przesłuchiwali. Wracamy do okresu czasu sprzed wylotu z Polski naszej obywatelki" – tłumaczył.

Zdjęcie 27-latki z jej profilu na Facebooku /Facebook

Policjanci wykonują szereg czynności operacyjnych, pozaprocesowych w tej sprawie. Są naprawdę bardzo zaangażowani. My zakładamy różne wersje. Większość z tych wersji zakłada działanie przestępcze na szkodę pani Magdaleny. Ale też zakładamy wersje, w których działania osób trzecich nie ma. Na ten moment żadna z tych wersji nie podlega całkowitemu wykluczeniu, ale żadna z nich w 100 proc. nie jest potwierdzona. Wszystkie są równie prawdopodobne. Nie ma na ten moment informacji przełomowej, która pozwoliłaby na skoncentrowanie się tylko i wyłącznie na jednej wersji - powiedział Szymczyk.

Jak podkreślił szef policji, polska policja stara się uzyskać jak najwięcej informacji od kolegów z Egiptu. Na ten moment oceniamy tą współpracę jako profesjonalną i otrzymujemy te informacje od kolegów z Egiptu, na których nam zależy - powiedział. Jak dodał, "zależy nam na tych nagraniach, którymi dysponuje policja egipska".

Komendant nie wykluczył wyjazdu polskich policjantów do Egiptu. Na ten moment nie zakładamy takiej potrzeby, aczkolwiek również jej nie wykluczam. Jeżeli taka potrzeba zajdzie i takie okoliczności się pojawią, które będą powodowały konieczność wyjazdu - jest taka możliwość - powiedział

Szymczyk przyznał, że nie zna jeszcze wyników sekcji zwłok Magdaleny Ż. Uczestniczył w niej prokurator Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze, która wszczęła śledztwo w sprawie podejrzenia dokonania zabójstwa pani Magdaleny Żuk na terenie Egiptu. To postępowanie w całości zostało przekazane do prowadzenia policjantom Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu - przypomniał. Jego zdaniem, sekcja zwłok pozwała na określenie tylko powstałych obrażeń mechanicznych. Z całą pewnością zostały też pobrane próbki do badań toksykologicznych, które z kolei są badaniami bardzo czasochłonnymi, więc końcowe efekty tej sekcji zwłok poznamy w późniejszym czasie - tłumaczył. W jego ocenie może to być "kwestia kilku tygodni".

W Polsce sprawę wyjaśnia specjalny zespół śledczy powołany przez prokuratora krajowego Bogdana Święczkowskiego w Prokuraturze Okręgowej w Jeleniej Górze. Prowadzący śledztwo, w którym uczestniczą także funkcjonariusze służb specjalnych, wśród różnych wersji śledczych zakładają też, że mogło dojść do zabójstwa kobiety.


Nie przesądzamy żadnej możliwej wersji czy scenariusza. Nie przesądzamy, że doszło do przestępstwa, ale jest jedna w wielu wersji, która w świetle informacji, które posiadamy uprawdopodabnia możliwość popełnienia poważnych przestępstw, w kontekście których doszło do tej tragedii - powiedział minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

Zaznaczył, że w sekcji zwłok w Egipcie uczestniczyli polski prokurator i medyk sądowy. Wczoraj miałem też okazję odbyć przeszło półgodzinną rozmowę z prokuratorem generalnym Egiptu, który zobowiązał się objąć osobistym nadzorem to postępowanie - powiedział minister.

Na środowej konferencji prasowej Ziobro mówił, że prokuratura podjęła czynności, by w razie konieczności powołać wspólny polsko-egipski zespół śledczy do wyjaśnienia sprawy. Informował też wówczas, że rozmawiał z ambasadorem Polski w Egipcie, który miał zapewnić o pomocy w kontaktach z prokuraturą egipską.

Ziobro podkreślił, że zgodnie z jedną z wersji rozpatrywanych przez śledczych, może chodzić o "szerszy proceder związany z handlem ludzi i czerpaniem korzyści z działalności związanej z zorganizowaną przestępczością". Taka działalność mogła dotyczyć nie tylko pani Magdaleny. (...) Wyjaśniane będą też inne wątki, które przy tej sprawie się pojawiły. Związane z podejrzeniami handlu kobiet, czerpaniu korzyści z wykorzystania kobiet dla celów seksualnych z użyciem przemocy, podstępu czy też środków chemicznych - powiedział. Dodał, że takie informacje pojawiają się w mediach społecznościowych i będą one weryfikowane.

Według wstępnych ustaleń, 27-letnia Magdalena Żuk 25 kwietnia poleciała do kurortu Marsa-Alam w ramach wycieczki. Po dwóch dniach partnera kobiety, który miał z nią kontakt telefoniczny, zaniepokoiło jej zachowanie; zaplanował jej wcześniejszy powrót do kraju. Ze względu na pogarszający się stan zdrowia kobieta trafiła do szpitala. W tym samym czasie do Egiptu przyjechał jej znajomy, aby zabrać ją do Polski. W szpitalu w niedzielę dowiedział się, że kobieta nie żyje; zmarła w wyniku obrażeń wskutek upadku z pierwszego lub drugiego piętra szpitala.

Rodzina Polki złożyła do Prokuratury Krajowej wniosek z prośbą o objęcie nadzorem śledztwa w tej sprawie. 

(mn)