​Mają być widoczne z 800 metrów i zagwarantować, że piesi bezpiecznie przejdą przez jezdnię. W Szczecinie zamontowano pierwsze w Polsce tzw. kocie oczka, czyli światełka LED przy pasach, które zapalą się dopiero wtedy, gdy wykryją zamierzającego przejść na drugą stronę ulicy pieszego.

"Kocie oczka" w Szczecinie /Hanna Pieczyńska/Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego w Szczecinie /

Te LED-y nie będą cały czas aktywne. Wmontowane zostały dwa czujniki - jeden wykrywa ruch, drugi to czujnik na podczerwień, które wykryje pieszego. Wtedy zapali się znak "przejście dla pieszych". Światełka będą migać w różnych konfiguracjach, one będą co jakiś czas zmieniane, żeby kierowca nie przyzwyczaił się do jednego systemu oświetlenia, który zapamięta i przestanie reagować na to - mówi Arkadiusz Kuzio z Akademii Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. "Kocie oczka" mają wydłużyć czas reakcji kierowcy, zwłaszcza w niesprzyjających warunkach: w nocy, w deszczu czy we mgle.

"Kocie oczka" zamontowano na razie na ul. Kopernika. Niebawem pojawią się na dwóch innych przejściach, w al. Wyzwolenia i na ul. Duńskiej. To szczególnie niebezpieczne miejsca, wytypowane przez Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego, policję oraz Akademię Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego.

(az)