Kierowca autokaru, który w piątek spowodował tragiczny wypadek w Świdnicy, spędzi najbliższe dni w szpitalu psychiatrycznym. Jak dowiedziała się reporterka RMF FM Barbara Zielińska, mężczyzna musi wciąż przebywać pod opieką specjalistów. Termin przesłuchania kierowcy przez prokuratorów zależeć będzie od opinii wrocławskich psychiatrów.

Świdnicka prokuratura wciąż nie może przesłuchać kierowcy, który w piątek spowodował wypadek autobusu wycieczkowego. Mężczyzna jest w bardzo złym stanie psychicznym. Śledczy chcą mu przedstawić zarzuty nieumyślnego spowodowania katastrofy w ruchu lądowym i narażenia życia oraz zdrowia pasażerów.... czytaj więcej

Lekarze muszą zadecydować, czy kierowca będzie musiał pozostać w szpitalu na dłuższe leczenie, czy też będą w stanie pomóc mu w ciągu najbliższych dni. Dzisiaj mężczyzna ma przejść wszystkie niezbędna badania.

Śledczy, oczekując na zgodę na przesłuchanie kierowcy autobusu, badają, czy droga, na którą wjechał autokar, była dobrze oznakowana. Czekają również na zgodę rodziców, by przesłuchać uczestniczące w wypadku dzieci.

Do tragicznego wypadku doszło w miniony piątek. Autobus, którym podróżowało 45 osób, wbił się w wiadukt kolejowy. 35 pasażerów - przede wszystkim dzieci - zostało rannych.