Trzech strażaków z Olsztyna - młodszy aspirant Paweł Zapadka, aspirant Michał Paszkowski i starszy aspirant Łukasz Prot - wyruszyło do Gruzji, by wspiąć się na jeden ze szczytów Kaukazu. Ma to być dla nich przygoda, ale i doświadczenie, które przyda się w codziennej pracy.

Młodszy aspirant Paweł Zapadka, komendant miejski PSP brygadier Andrzej Górzyński, starszy aspirant Łukasz Prot i aspirant Michał Paszkowski /Piotr Bułakowski /RMF FM

Strażacy wejdą na szczyt Kazbek, 5033 m n.p.m. Dzisiaj wyjechali ze swoim sprzętem wysokogórskim z Olsztyna, jutro będą już w Tbilisi. Po spotkaniu z tamtejszymi urzędnikami w poniedziałek powinni już rozpocząć wspinaczkę.

Kazbek to szczyt często odwiedzany w sezonie letnim. Zimą jest już jednak pewnym wyzwaniem.

Najtrudniejsze w przygotowaniach było zebranie naszych doświadczeń w jedną całość, a także skompletowanie sprzętu, żeby każdy dysponował podobnym - powiedział reporterowi RMF FM aspirant Michał Paszkowski.

Strażacy przed wyjazdem ciężko trenowali, by poprawić swoją kondycję. Były też ćwiczenia w lodowatej wodzie i testy sprzętu w Tatrach.

Zabieramy podstawowe przedmioty, czyli coś, na czym będziemy topić śnieg, bo musimy pić 4 litry wody dziennie. Do tego jedzenie, sprzęt do asekuracji, śruby lodowe, GPS-y, detektory lawinowe, apteczki. Tego jest naprawdę sporo. Każdy będzie miał 30-kilogramowy plecak na sobie - opowiada młodszy aspirant Paweł Zapadka.

Dla strażaków z Olsztyna wyjazd w góry Kaukazu to nie tylko przygoda, ale też doświadczenie, które potem będą mogli wykorzystać w codziennej pracy. Przyda się dobra kondycja, a także obycie ze sprzętem do wspinaczek.

Strażacy z Olsztyna o wyprawie na Kazbek /Piotr Bułakowski, RMF FMPiotr Bułakowski, RMF FM

(e)