Obecnie nie ma żadnych konkretnych sygnałów o zagrożeniach atakami terrorystycznymi na terenie Polski - zapewnił szef MSWiA Władysław Stasiak. To odpowiedź na deklaracje dwóch irackich bojówek, które przyznały się do zamachu na polskiego ambasadora w Bagdadzie i ataki na naszych żołnierzy.

Dwa szyickie ugrupowania - brygady Imama Husajna i Imama Musy al-Kadimiego wzięły odpowiedzialność za ostatnie ataki na Polaków w Iraku. Twierdzą, że była to odpowiedź na rzekome torturowanie Irakijczyków przez naszych żołnierzy. czytaj więcej

Terroryści twierdzą, że była to odpowiedź na rzekome torturowanie Irakijczyków przez naszych żołnierzy. Ataki miały być dla Polski ostrzeżeniem, że utrzymując swe wojska w Iraku, "utonie w bagnie, tak jak Wielka Brytania".

Myślę, że poziom zabezpieczenia w naszym kraju, nie jest gorszy, niż w naszych krajach partnerskich Unii Europejskiej - zapewnia Stasiak. Jego zdaniem sytuacja jest na bieżąco monitorowana, a „takie głosy" mogą mieć związek ze zbliżającymi się wyborami i chęcią "oddziaływania na sytuację w Polsce". Zaprzeczył też informacjom, by o ewentualnych atakach terrorystycznych w Polsce przestrzegani byli obywatele Stanów Zjednoczonych.

Plutonowy Bartosz Orzechowski to śmiertelna ofiara zamachu na polski konwój dyplomatyczny w Bagdadzie. Miał 29 lat. W ataku ranny został ambasador Edward Pietrzyk i trzej inni funkcjonariusze BOR. Jeszcze dziś dyplomata ma wrócić do Polski czytaj więcej

3 października w zamachu w Bagdadzie na konwój z polskim ambasadorem Edwardem Pietrzykiem zginął funkcjonariusz Biura Ochrony Rządu Bartosz Orzechowski. Dyplomata i kilku innych ochroniarzy BOR zostało rannych.

Kilka dni później, 8 października, w pobliżu polskiej ambasady w stolicy Iraku doszło do czterech eksplozji. Nie ucierpiał nikt z personelu placówki, nie ma też większych zniszczeń.

Żołnierze zostali zaatakowani przy użyciu dwóch min pułapek. Nikomu nic się nie stało. Mimo uszkodzenia dwóch pojazdów patrol dotarł do bazy. Po zbadaniu przez lekarza żołnierze wrócili już do normalnych obowiązków. czytaj więcej

W ostatnich dniach dochodziło także do ataków na polskie wojska. 11 października polski patrol został zaatakowany przy użyciu dwóch min pułapek. W wyniku eksplozji trzech żołnierzy doznało lekkich stłuczeń. 5 października ostrzelano tymczasową bazę patrolową w Diwaniji, w której służbę pełnią żołnierze Wielonarodowej Dywizji Centrum-Południe. Nikomu wówczas nic się nie stało.

W Iraku przebywa obecnie IX zmiana Polskiego Kontyngentu Wojskowego. Podobnie jak poprzednia, liczy ok. 900 żołnierzy.