Dożywocie - to prawomocny wyrok dla Rafała N., który w lutym 2013 roku zamordował na ul. Piotrkowskiej w Łodzi 20-letniego Mateusza O. Ta sprawa wstrząsnęła całą Polską, bo maturzysta stanął w obronie dziewczyny. Utrzymany został także wyrok 5 miesięcy więzienia dla Bartłomieja K., który nie udzielił pomocy ofierze.

Rafał N. / Grzegorz Michałowski /PAP

Sąd nie uwzględnił apelacji, bo pierwszy proces był rzetelny i sąd odniósł się do wszystkich zebranych dowodów. Sąd I instancji zastrzegł, że pomimo, iż są okoliczności łagodzące, to jednak karą słuszną i sprawiedliwą dla oskarżonego N. będzie dożywocie - mówił sędzia Sądu Apelacyjnego w Łodzi Jacek Błaszczyk. To jedyna możliwa kara w tej sprawie, w związku z tak drastycznym zachowaniem, atakiem Rafała N. na pokrzywdzonego. Taka musi być kara za taki czyn, popełniony z maksymalną agresją, na osobie, która w żaden sposób nie dała podstaw do tego - dodał sędzia. Według sądu, wśród dowodów nie ma żadnego elementu, który można by uznać za prowokację wobec Rafała N.

Natomiast obrona Rafała N. zapowiedziała wniosek o kasację wyroku. Obrońca złożył apelację, bo chciał, aby proces zaczął się od nowa. Argumenty, które podał sąd w ustnym uzasadnieniu wyroku, nie przekonują - uważa mecenas Michał Gąsecki. Jego zdaniem, nie została na przykład rozstrzygnięta kwestia poczytalności Rafała N., który długo zażywał suplement diety z zakazanym w Polsce lekiem w składzie. Poczekam spokojnie na pisemne uzasadnienie, a potem będę się zastanawiał nad tym czy wniosę kasację - i to jest bardzo prawdopodobne tutaj; czy też takiej decyzji nie podejmiemy - co jest bardzo mało prawdopodobne - wyjaśnia mecenas Gąsecki. Według obrońcy, jego klient dostał zbyt surową karę i to będzie także jeden z powodów przemawiających za złożeniem kasacji. Rafał N. prawomocnie jest skazany na dożywotnie więzienie, ale będzie mógł ubiegać się o wcześniejsze, warunkowe zwolnienie.

Tragiczne zdarzenia rozegrały się w nocy z 15 na 16 lutego 2013 r., gdy Mateusz O. wraz z koleżanką wyszli z jednego z klubów przy ulicy Piotrkowskiej w Łodzi. Siedzieli na murku, gdy obok nich przechodził 19-letni wówczas Rafał N. ze znajomym - Bartłomiejem K. Według ustaleń podczas procesu, zabójca otwartą dłonią uderzył dziewczynę w twarz. Wtedy młoda kobieta poprosiła Mateusza, aby zareagował. Maturzysta pobiegł za odchodzącymi Rafałem N. i Bartłomiejem K. Rafał N. wyciągnął wówczas duży, wojskowy nóż i zadał ofierze 13 ciosów na całym ciele. Chłopak zginął na miejscu; umarł z wykrwawienia na rękach taksówkarza, który próbował pomóc.

Za zabójstwo odpowiada Rafał N., a Bartłomiej K. został skazany za nieudzielenie pomocy Mateuszowi.

W czasie rozprawy okazało się również, że Rafał N. nie tylko wtedy, na Piotrkowskiej był agresywny. Mężczyzna między innymi znęcał się też już w celi nad współwięźniem: bił go, kopał i oblewał wrzątkiem.  

(abs)