Prezes PiS Jarosław Kaczyński przedstawił wszystkim klubom parlamentarnym poza SLD propozycję planu stabilizacyjnego na najbliższe pół roku. Według niego, jeśli opozycja nie zgodzi się na to rozwiązanie, wybory będą nieuniknione.

Plan stabilizacyjny to propozycja porozumienia programowego. Chodzi o przyjęcie kilkunastu kluczowych dla rządu ustaw i nieodwoływanie gabinetu Kazimierza Marcinkiewicza. Pakt ma obowiązywać sześć miesięcy. Potem – wyjaśniał Jarosław Kaczyński, prezes Prawa i Sprawiedliwości na konferencji prasowej – jeśli ta koalicja sprawdziłaby się w boju, można by wrócić do rozmów o wspólnym rządzie.

Najwyraźniej Jarosław Kaczyński porzuca myśl o rządzeniu z Samoobroną; i choć nie padło to wprost z ust prezesa PiS-u, to dawał on do zrozumienia, że nie wyobraża siebie innego gabinetu i innej koalicji niż PO-PiS. A ta – przynajmniej w tej chwili – wydaje się nie do skonstruowania.

Marszałku, bierzmy się do roboty - apeluje opozycja i walczy o zakończenie prac nad budżetem jeszcze w styczniu. Taki termin uchwalenia budżetu pozbawiłby prezydenta możliwości rozwiązania Sejmu i rozpisania przyspieszonych wyborów. czytaj więcej

Co na to Platforma? Donald Tusk deklaruje, że zrobi wszystko, by uchronić Polskę przed wcześniejszymi wyborami. Dla niego kluczowym warunkiem do stabilizacji jest natychmiastowe zwołanie Sejmu i uchwalenie budżetu.

Dzisiaj kluczowym warunkiem do stabilizacji , a więc uniknięcia wcześniejszych wyborów, jest natychmiastowe zwołanie Sejmu – tym bardziej że komisja finansów publicznych zakończyła swoją pracę. I po zwołaniu tego Sejmu przyjęcie budżetu wraz z poprawkami - zaznacza Tusk.

Propozycja PiS-u w pozostałych ugrupowaniach entuzjazmu nie budzi; w kuluarach można było usłyszeć, że to pierwsze w historii ultimatum nazwane porozumieniem. Samoobrona prowadząca rozmowy o koalicji z PiS-em negocjacje przerwała, twierdząc, że Prawo i Sprawiedliwość nie tylko nie chce koalicji z nimi, ale w ogóle z nikim. Liderzy PSL-u w ogóle nie chcą na ten temat się wypowiadać, a Liga Polskich Rodzin deklaruje, że pomysł musi rozważyć. Posłuchaj relacji reportera RMF Tomasza Skorego:

Jest za to głos prezydenta w tej sprawie. Lech Kaczyński widzi dwie możliwości. Powołanie w krótkim czasie rządu większościowego, bez udziału - jak podkreśla - osób karanych za przestępstwa umyślne z oskarżenia publicznego. Druga możliwość - to zawarcie kontraktu podtrzymującego co najmniej przez rok rząd mniejszościowy, czyli przyjęcie paktu stabilizacyjnego proponowanego przez brata. Prezydent chce w ciągu trzech dni przeprowadzić konsultacje polityczne z przedstawicielami wszystkich klubów parlamentarnych.

Aby Sejm nie został rozwiązany, budżet musi zostać przyjęty do końca stycznia. Z obserwacji prac w komisji finansów wynika, że prace idą szybko i w przypadku zwołania posiedzenia Sejmu w piątek, taka szansa jest bardzo realna.