Koleżanka zamordowanej przed 19 laty Iwony Cygan ze Szczucina Renata G.-D., podejrzana o składanie fałszywych zeznań, pozostanie w areszcie. Krakowski sąd nie uwzględnił jej zażalenia.

Grób Iwony Cygan / Paweł Topolski /PAP

Renata G.-D. była koleżanką Iwony Cygan. Po tym jak w śledztwie prowadzonym przez krakowski zamiejscowy wydział PK doszło do złamania "zmowy milczenia", kobieta usłyszała czterokrotny zarzut składania fałszywych zeznań.

Początkowo sąd nie zgodził się na aresztowanie jej, ale w wyniku zażalenia prokuratury sąd wyższej instancji 13 lutego uwzględnił wniosek o areszt i go zastosował. Tego samego dnia został wydany międzynarodowy list gończy, ponieważ Renata G.-D. nie przebywała na terenie Polski, nie stawiła się też na planowane czynności do prokuratury. 20 lutego została zatrzymana na lotnisku w Balicach po przylocie do kraju i trafiła do aresztu.

Jej obrońca złożył zażalenie na areszt. Sąd Okręgowy w wydziale karnym odwoławczym nie uwzględnił w środę zażalenia obrońcy i utrzymał w mocy postanowienie o stosowanie tymczasowego aresztowania Renaty G.-D. - mówi prok. Piotr Krupiński - naczelnik Małopolskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Krakowie.

17-letnia Iwona Cygan ze Szczucina została zamordowana w nocy z 13 na 14 sierpnia 1998 r. Jej ciało znalazł nazajutrz przy wale Wisły w Łęce Szczucińskiej przypadkowy świadek. Sekcja zwłok wskazała jako przyczynę śmierci uduszenie. Ponieważ bezpośrednio po zabójstwie nie udało się ustalić sprawcy, śledztwo po pewnym czasie zostało umorzone.

Obecnie śledztwo kontynuuje zamiejscowy krakowski wydział Prokuratury Krajowej wraz z policjantami ze specjalnej grupy zajmującej się niewyjaśnionymi zbrodniami sprzed lat - Archiwum X Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. Pod koniec grudnia ub.r. ustalono podejrzanych w tej sprawie.

Zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem prokurator postanowił przedstawić Pawłowi K. pseud. "Młody Klapa", urodzonemu w 1971 r. w Szczucinie i ostatnio mieszkającemu w Wiedniu (Austria). Ponieważ nieznane było miejsce jego pobytu, prokuratura wydała za nim list gończy, a Sąd Okręgowy w Tarnowie wydał Europejski Nakaz Aresztowania.

Na tej podstawie Paweł K. został zatrzymany 9 stycznia w Wiedniu przez austriacką policję. 14 lutego Sąd Krajowy w Wiedniu uwzględnił wniosek strony polskiej o ekstradycję Pawła K. do Polski. Postanowienie to nie jest prawomocne, obrońca podejrzanego zapowiedział odwołanie do Wyższego Sądu Krajowego w Wiedniu.

Jak wynikało z zarzutu zawartego w liście gończym, zdaniem prokuratury podejrzany 13 i 14 sierpnia 1998 r. w Szczucinie i Łęce Szczucińskiej, korzystając z pomocy dwóch osób, m.in. swego ojca (który usłyszał już zarzuty pomocnictwa i trafił do aresztu na trzy miesiące), dopuścił się zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. W Szczucinie zadawał swojej ofierze liczne ciosy twardym narzędziem, a następnie wywiózł ją w okolice wałów przeciwpowodziowych w Łęce Szczucińskiej i - brutalnie krępując - doprowadził do śmierci.

W sprawie podejrzanych jest już sześć osób. Oprócz Pawła K. i jego ojca zarzuty usłyszeli też trzej ówcześni lub obecni funkcjonariusze policji: Leszek W., Grzegorz J. i Jerzy S. Zarzucono im nadużycie uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub niedopełnienia obowiązków oraz poplecznictwo, czyli utrudnianie postępowania karnego.

Szóstą podejrzaną osobą jest ówczesna koleżanka Iwony Cygan, Renata G.-D., której zarzucono czterokrotne składanie fałszywych zeznań.

Policja i prokuratura ustaliła też, że z zabójstwem Iwony C. bezpośredni związek ma zaginięcie i śmierć innego mieszkańca tej miejscowości. Mężczyzna ten w styczniu 1999 r. bezpośrednio po emisji programu kryminalnego, w którym omawiane było zabójstwo nastolatki i zapowiadana nagroda dla informatora, miał opowiadać, że zna sprawcę. Następnego dnia zniknął. Jego zwłoki znaleziono po kilku miesiącach w Wiśle, kilkanaście kilometrów poniżej Łęki Szczucińskiej.

(mpw)