Żaden z zakładów medycyny sądowej w Polsce nie przyjął zlecenia na wykonanie opinii w sprawie śmierci ojca Zbigniewa Ziobry – dowiedział się RMF FM. Śledztwo w tej sprawie trwa już ponad rok - efektów brak.

Kompleksowej ekspertyzy potrzebuje prokuratura w Ostrowcu Świętokrzyskim. Tamtejsza prokuratura przejęła sprawę z Krakowa, bo tam z kolei kilku z rzędu prokuratorów nie chciało prowadzić dalej śledztwa lub zostało od niego odsuniętych.

Oficjalnie zakłady medycyny sądowej twierdzą, że nie mają środków ani czasu na sporządzenie ekspertyzy. W większości przypadków nie ma odpowiedniej kadry, która jest wymagana do napisania takiej konkretnej opinii, tj. specjalistów z zakresu kardiografii, angiografii czy farmakologii – to wersja oficjalna. Nieoficjalnie wiadomo, że kompleksowa opinia byłaby jednoznaczna – tj. leczenie było prowadzone bez uchybień. Zresztą tak stwierdziło już dwóch specjalistów.

Były nieformalne naciski na prokuratorów, prowadzących śledztwo w sprawie śmierci ojca ministra Zbigniewa Ziobry - dowiedzieli się reporterzy RMF FM. czytaj więcej

Przypomnijmy: doniesienie o możliwym popełnieniu przestępstwa złożył brat ministra, Witold. Według niego, lekarze z krakowskiego Szpitala Uniwersyteckiego, którzy operowali Jerzego Ziobrę - także znanego lekarza - popełnili błąd.

Śledztwo trwa od ponad roku, sporządzono 6 ekspertyz, cztery razy zmieniano prokuratorów, a końca sprawy nie widać. Według naszych informacji naciskano na prokuratorów, by koniecznie znaleźć lekarzy winnych śmierci Jerzego Ziobry. Prokuratura zastanawia się więc co dalej robić, bo nie ma tam nikogo odważnego, kto to śledztwo zdecydowałby się umorzyć.