Całkowitego zakazu korzystania z solariów dla dzieci i młodzieży domagają się lekarze z Polskiego Towarzystwa Chirurgii Onkologicznej. Onkolodzy przekonują, że przez solaria coraz więcej osób choruje na nowotwory. Onkolodzy alarmują, że prawie połowa Polaków, u których wykryto czerniaka, czyli nowotwór złośliwy skóry, regularnie chodziła do solariów.

zdj. ilustracyjne /McPHOTO /PAP/EPA

Dane światowe potwierdzają, że solaria, czyli łóżka samoopalające są głównym czynnikiem ryzyka czerniaka. U kobiet, które opalały się w ten sposób przed trzydziestym rokiem życia to ryzyko wzrasta o połowę - alarmuje doktor Grażyna Kamińska-Winciorek z Instytutu Onkologii w Gliwicach. Obecnie każda osoba, która nie ukończyła osiemnastu lat może w sposób nieograniczony korzystać z solariów. A to pomaga rozwojowi nowotworów - dodaje.  

Z polskich badań wynika, że ponad 40 procent osób diagnozowanych z powodu czerniaka w Polsce regularnie korzystały z solariów. 

Lekarze podkreślają, że ograniczenia wizyt solariów osób niepełnoletnich obowiązują między innymi w Finlandii, Szwecji i Wielkiej Brytanii. Polska stanowi wyspę europejską, czyli jeden z niewielu krajów, w których takich zakazów nie ma. Szukamy tu analogii do picia alkoholu czy papierosów. Naszym zdaniem zakaz powinien dotyczyć wszystkich przed osiemnastymi urodzinami - przekonuje doktor Kamińska-Winciorek.

Pod apelem lekarzy podpisały się tez organizacje pacjentów, między innymi organizacja pacjentów onkologicznych Alivia i Polska Koalicja Pacjentów Onkologicznych. 

Biuro Rzecznika Praw Dziecka podaje, że w 18 krajach Unii Europejskiej rokrocznie notowanych jest ok. 3,5 tysiąca nowych przypadków zachorowań na czerniaka oraz prawie 800 zgonów związanych z korzystaniem z łóżek opalających.  

Z informacji dziennikarzy RMF FM wynika, że pierwsza polska ustawa w sprawie ograniczenia korzystania z solariów dla dzieci i młodzieży jest przygotowywana w kancelarii prezydenta. 


(j.)