​Urząd górniczy i policja zajmują się sprawą śmiertelnego wypadku na terenie kopalni Mysłowice-Wesoła. W czasie wykonywania prac ziemnych zginął jeden z pracowników.

Kopalnia Węgla Kamiennego "Mysłowice-Wesoła" /Andrzej Grygiel /PAP

Pracownicy wynajętej firmy wykonywali przekop, łączący jeden z szybów z oczyszczalnią ścieków. Prace wykonywano na zlecenie spółki restrukturyzacyjnej w nieczynnej części kopalni. 

W pewnym momencie operator koparki najprawdopodobniej zaczepił o wkopane w ziemię kable. Jeden z pracowników wszedł do wykopanego już dołu, żeby sprawdzić, co to za przewody i wtedy nagle na mężczyznę osunęła się ziemia. 

Pracownika odkopano i wyciągnięto, ale pomimo reanimacji nie udało się go uratować.

(ph)