​2,5-letnia Julia z Piekar Śląskich nie żyje, bo pobił ją konkubent matki - tak twierdzi prokuratura. Dziewczynka zmarła w sobotę wieczorem, mimo długiej reanimacji. 32-letni mężczyzna usłyszał już zarzuty.

Zdjęcie ilustracyjne /Frank Röder / CHROMORANGE /PAP/EPA

Jest to zarzut spowodowania ciężkich obrażeń ciała, skutkujących śmiercią. Mężczyzna ma też zarzut znęcania się nad konkubiną od sierpnia 2016 roku - powiedziała RMF FM Joanna Smorczewska, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gliwicach.

Sekcja zwłok wykazała, że Julia miała złamaną kość czołową i nos, miała też krwiaka mózgu. Na ciele dziecka były też zasinienia i otarcia naskórka, zarówno świeże, jak i powstałe wcześniej.

(abs)