Zarzut udziału w międzynarodowej grupie przestępczej zajmującej się oszustwami i wielokrotnego doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem wielkiej wartości usłyszał 32-letni Wojciech K. Śledztwo w sprawie piramidy finansowej nadzoruje Prokuratura Okręgowa w Kielcach.

Śledztwo dotyczy przyjmowania w latach 2016-2017 na rachunki bankowe ponad 1,7 mln dolarów, ok. 1,1 mln euro i ponad 62 tys. funtów brytyjskich pochodzących z przestępstwa (zdj. ilustracyjne) /Monika Kamińska /RMF FM

Jak podał w komunikacie rzecznik prokuratury Daniel Prokopowicz, śledztwo dotyczy przyjmowania w latach 2016-2017 na rachunki bankowe ponad 1,7 mln dolarów, ok. 1,1 mln euro i ponad 62 tys. funtów brytyjskich pochodzących z przestępstwa. Pieniądze w większości były potem transferowane za granicę, aby utrudnić stwierdzenie, że mogą pochodzić z przestępstwa.

Z zebranego w sprawie materiału dowodowego wynika, że dokonywane wpłaty na ustalone rachunki bankowe wiązały się z prowadzeniem piramidy finansowej. Osoby pokrzywdzone przyciągano perspektywą zysku, który wygenerować miały transakcje inwestycyjne, dokonywane najczęściej w instrumenty finansowe, które w rzeczywistości nie przyniosły obiecanych zysków - wyjaśniał Prokopowicz.

W sprawie zatrzymano 32-letniego Wojciecha K., któremu przedstawiono dwa zarzuty: udziału w zorganizowanej grupie przestępczej o międzynarodowym zasięgu, zajmującej się oszustwami oraz wielokrotnego doprowadzenia - w celu osiągnięcia korzyści majątkowej - do niekorzystnego rozporządzenia mieniem wielkiej wartości, nie mniejszej niż 2,5 mln dolarów, 2,8 mln euro, 85 tys. funtów brytyjskich oraz 81 tys. zł.

Poszkodowane są osoby z różnych krajów, także z Polski. Podejrzany miał je wprowadzać w błąd, co do usług brokerskich świadczonych przez nielicencjonowane podmioty mające zapewnić wysokie zyski i nakłaniać do inwestowania w instrumenty finansowe, które w rzeczywistości nie przyniosły zysków. "Dokonywane wpłaty na rachunki bankowe założone na rzecz zarządzanych przez niego spółek, były transferowane do innych podmiotów, z czego uczynił sobie stałe źródło dochodu" - wynika z komunikatu.

W toku postępowania zablokowano 2 mln zł na rachunkach bankowych. W ubiegłym tygodniu Sąd Rejonowy w Kielcach na wniosek śledczych aresztował mężczyznę na trzy miesiące. Grozi mu do 12 lat więzienia.

(mpw)