Reklama

  • Sikorski: Bez ryzyka nie ma sukcesu. Komorowski gotów na ostre starcie

    Sobota, 20 marca (22:50)
    Aktualizacja: Niedziela, 21 marca (06:59)

    Od obycia prezydenta na europejskich salonach będzie zależał los wielu ważnych decyzji. Nie wiem, czy moi konkurenci daliby sobie radę - mówił w Przesłuchaniu w RMF FM Radosław Sikorski. Nie mam angielskiego z mocnym akcentem oksfordzkim, bo w czasie, gdy Radosław Sikorski studiował za granicą, ja przesiadywałem w więzieniu - odpowiadał Bronisław Komorowski. Dzisiaj wielkie prawyborcze starcie polityków Platformy Obywatelskiej.

    Zdjęcie

        /PAP
       
    /PAP

    Jeden kandydat chciał być namaszczony za zasługi jako ukoronowanie kariery - stwierdził w Przesłuchaniu w RMF FM Radosław Sikorski. Szef polskiej dyplomacji przyznał, że popsuł tę zabawę.

    Pycha w polityce bywa zgubna - podkreślił również Radosław Sikorski, dodając, że dziwi go, iż marszałek Sejmu już obwieścił swoje zwycięstwo. Pytany przez Agnieszkę Burzyńską, czy nie obawia się ryzyka związanego z prawyborami, odparł: Zawsze uważałem, że do odważnych świat należy. Bez ryzyka nie ma sukcesu.

    Czasami prezydent będzie musiał uczestniczyć w unijnych szczytach. Czasami są to szczyty w trybie nieformalnym, wchodzi bez tłumacza i będzie musiał walczyć o polskie interesy, które czasami będą rzędu setek miliardów euro, i od obycia, od nawiązania rozmowy z najważniejszymi politykami będzie zależał los tych decyzji - podkreślił również Radosław Sikorski, dodając, że prezydent jest najwyższym reprezentantem Rzeczpospolitej w relacjach z zagranicą. A więc musi z zagranicą umieć się porozumieć, umieć rozmawiać. Nie można być śpiewaczką operową, jak się ma piskliwy głos.

    Reklama

    Na te stwierdzenia szefa MSZ zareagował Bronisław Komorowski. Ja bym proponował, żeby Radosław Sikorski nie dużo mówił, ale dużo załatwiał. Rozumiem, że ostatnio na paru spotkaniach nieformalnych ministrów spraw zagranicznych krajów Unii Europejskiej po prostu go nie było - stwierdził. Podkreślił też, że język obcy nie pomoże, jeżeli jest się nieobecnym na spotkaniu. Przyznał, że jego angielszczyźnie brakuje perfekcyjnego akcentu. Nie mam angielskiego z mocnym akcentem oksfordzkim, bo w czasie, gdy Radosław Sikorski studiował za granicą, ja przesiadywałem w więzieniu. M.in. dlatego mógł wrócić potem do Polski - zaznaczył.

    Marszałek Sejmu zapowiedział również, że jest przygotowany na "ostre starcie" z Radosławem Sikorskim podczas niedzielnej debaty. Według niego, nudno nie będzie, bo od czasu do czasu pojawiają się takie wypowiedzi, które wymagają ostrej odpowiedzi. Dzisiaj także słyszałem różne ostre słowa pod moim adresem i też jestem przygotowany, żeby ostro odpowiedzieć.

    Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

    RMF24
  • Rozmiar tekstu:

  • Oceń tekst

    Ocen: 1

Wasze komentarze (3)

  • 21.03 (08:31)
    ~Teresa
    Moim zdaniem ,każdy polityk odpowiedzialny za wysokie stanowisko, powinien odpowiadać za własne czyny .Kiedyś ludzie pracowali i nie odczuwali że są niepotrzebni tak jak teraz. Ludzie, we własnym kraju, gdzie rodzice po wojennej zawierusze odbudowali DOMY, FABRYKI, STOCZNIE nie mają gdzie mieszkać, pracować,zakładać rodziny? Jak to możliwe że ludzie wybierając SOLIDARNOŚĆ zawierzyli w pełne sklepy, nie dopuszczając myśli że do lekarza będą musieli w kolejce stać jak kiedyś za cukrem. Panowie z PO jeszcze pokażą na co ich stać, a szczególnie służba zdrowia z min. Kopacz na czele ze swoim sługą p. Paszkiewiczem. Z powodu PO będziemy jeszcze płakać rzewnymi łzami.
  • 21.03 (08:31)
    ~Teresa
    Moim zdaniem ,każdy polityk odpowiedzialny za wysokie stanowisko, powinien odpowiadać za własne czyny .Kiedyś ludzie pracowali i nie odczuwali że są niepotrzebni tak jak teraz. Ludzie, we własnym kraju, gdzie rodzice po wojennej zawierusze odbudowali DOMY, FABRYKI, STOCZNIE nie mają gdzie mieszkać, pracować,zakładać rodziny? Jak to możliwe że ludzie wybierając SOLIDARNOŚĆ zawierzyli w pełne sklepy, nie dopuszczając myśli że do lekarza będą musieli w kolejce stać jak kiedyś za cukrem. Panowie z PO jeszcze pokażą na co ich stać, a szczególnie służba zdrowia z min. Kopacz na czele ze swoim sługą p. Paszkiewiczem. Z powodu PO będziemy jeszcze płakać rzewnymi łzami.
  • 21.03 (06:43)
    ~Teresa
    Sikorski i Komorowski- nikt im nie zabroni ubiegać się o lepszą pozycję. Ale na litość proszę nie oddawać głosów na PO. Ta partia nie dotrzymuje słowa. Miało nie być abonamentu- jest, lepsza służba zdrowia- gorsza, Irlandia- na mapie, Lepszy byt - puki nie padniesz z głodu- bo emerytury starcza na opłaty.(nawet czasami zabraknie). Oni biją się o stołki DLA SIEBIE a nie dla ludzi..
  • przepisz kod z obrazka