Sejm wyraził wotum zaufania dla rządu Donalda Tuska. Za głosowało 234 posłów, przeciw było 211, 2 wstrzymało się od głosu. Głosowało 447 posłów, a większość bezwzględna wynosiła 224 głosy.

Przed głosowaniem nad wotum zaufania Sejm odrzucił wniosek formalny zgłoszony przez posła PiS Zbigniewa Kuźmiuka dotyczący ogłoszenia przerwy i zwołania Konwentu Seniorów ws. poszerzenia porządku obrad o wyjaśnienia premiera dotyczące spadków na giełdzie akcji KGHM. Później posłowie PiS opuścili salę obrad, kiedy szef rządu zarzucił im wspieranie pseudokibiców.

Najważniejsze punkty expose Donalda Tuska - zobacz wideo

PiS żąda wyjaśnień ws. KGHM-u

W imieniu klubu PiS chciałem złożyć wniosek formalny o przerwę i zwołanie Konwentu Seniorów. Chodzi o rozszerzenie porządku obrad o wyjaśnienia premiera dotyczące wczorajszego wydarzenia na Giełdzie Papierów Wartościowych - powiedział Kuźmiuk.

Jego zdaniem, po informacji premiera o dodatkowym obciążeniu opłatą eksploatacyjną KGHM, akcje tego przedsiębiorstwa spadły w ciągu kilkudziesięciu minut o 4 mld zł. Jak mówił, Skarb Państwa ma w tym przedsiębiorstwie ponad 30 proc. akcji, a więc - dodał - stracił 1,5 mld zł. To jest kwota identyczna z tą, jaką pan premier chce zaoszczędzić na likwidacji ulgi internetowej w ciągu czterech lat - powiedział.

Chodzi o to, żebyśmy się dowiedzieli, kto wiedział wcześniej o tej informacji i kto na tym zarobił - mówił Kuźmiuk. W expose Tuska padła deklaracja podwyższenia podatku od wydobycia surowców - premier wymienił miedź i srebro.

Po zapowiedziach premiera kurs KGHM zanotował spadki na warszawskiej giełdzie. Analitycy oceniali, że zapowiedziane przez premiera zwiększenie podatku od miedzi i srebra jest negatywne dla KGHM, bo może wpłynąć na poziom wolnej gotówki w spółce, a więc - potencjalnie - także na jej plany akwizycyjne.

Premier: 300 mld złotych z nowego budżetu UE wciąż realne

Donald Tusk powiedział, że wynegocjowanie 300 mld zł w nowym budżecie UE dla Polski jest jak najbardziej realne. Dodał jednak, że warunkiem jest potwierdzenie zapisów, które znalazły się w projekcie budżetu, przygotowanym przez Komisję Europejską.

Tusk mówił, że w trakcie polskiej prezydencji KE przygotowała projekt budżetu UE na lata 2014-2020, który - jego zdaniem - "w swoich wszystkich najistotniejszych fragmentach odpowiada polskim interesom".

Argumentacja, jaką przygotowaliśmy my Polacy, ale nie tylko, szczególnie na rzecz obrony polityki spójności i utrzymania na możliwie wysokim poziomie budżetu europejskiego, przyniosła efekty. Na razie lepszego efektu nie możemy się spodziewać, ponieważ Europa jest przed negocjacjami dotyczącymi wieloletnich ram finansowych - powiedział premier.

Jak mówił, teraz wielki wysiłek dyplomacji i europarlamentarzystów będzie polegał na tym, żeby propozycje KE zostały mniej więcej zaakceptowane przez Radę Europejską i Parlament Europejski. Liczę tutaj także na pomoc europarlamentarzystów wszystkich formacji - zaznaczył.

W expose były konkrety, opinia publiczna nie pozwoli premierowi o nich zapomnieć i to jest gwarancja, że obietnice zostaną spełnione - mówi w Przesłuchaniu w RMF FM Grzegorz Schetyna. Trzeba się śpieszyć. Projekty ustaw muszą pojawić się najpóźniej w styczniu 2012. Strategiczna rezerwa PO to... czytaj więcej

Tusk: W 2013 roku około 10 mld zł oszczędności

Odpowiadając na pytania posłów premier powiedział w Sejmie, że zmiany finansowe, które zaproponował podczas expose, powinny przynieść Polsce w 2013 roku około 10 mld zł oszczędności. Podliczając skutki finansowe tych działań, które naprawdę będą oddziaływały na rok 2013 - bo (...) ze względu na podatkowy charakter niektórych zmian, one nie mogą wejść w życie wcześniej, czyli obowiązywałyby w roku 2013 - zakładam, (...) że powinno to przynieść około 10 mld zł oszczędności w roku 2013 - mówił premier.

Podkreślił, że główne efekty związane m.in. ze zmianami emerytalnymi, będą "rosły w czasie". W tym długim terminie wtedy, kiedy zakończy się praca nad wydłużaniem wieku emerytalnego, będziemy mówili oczywiście o kwotach, które będą rzeczywiście równoważyły i bilansowały polskie zadłużenie w sposób bezpieczny dla Polski i będziemy mówili o kwotach przewyższających zdecydowanie 100 mld zł - powiedział.

Tusk: Wykształcenie filozoficzne Gowina nie będzie przeszkodą

Premier Donald Tusk zapewnił, że wykształcenie filozoficzne nowego ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina "nie będzie przeszkodą w deregulowaniu". Odpowiadając na pytania zadane przez posłów w debacie nad expose, Tusk zwrócił uwagę, że "pojawiało się zwątpienie czy wykształcenie filozoficzne uprawnia do zajmowania się sprawiedliwością i w tym deregulacją".

Najbardziej zdumiało mnie to, że te wątpliwości wygłasza Janusz Palikot z wykształcenia filozof, zajmujący się deregulacją - mówił szef rządu. Wykształcenie filozoficzne ministra Gowina nie będzie przeszkodą w deregulowaniu - powiedział Tusk.

Odpowiadając na pytanie o depenalizację posiadania marihuany, Tusk podkreślił, że "póki będzie premierem w Polsce nie będzie legalizacji marihuany".

Tusk: Zrobimy wszystko, żeby redukować bezrobocie wśród młodych

Zrobimy wszystko, żeby bezrobocie, w szczególności wśród młodych, redukować z miesiąca na miesiąc, z roku na rok, na tyle, na ile będzie to możliwe - powiedział premier Donald Tusk. Premier odpowiadał na pytania posłów dotyczące skutków dla młodych Polaków zapowiadanego przez niego w expose podwyższania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn.

Tusk zwrócił uwagę, że bezrobocie w Polsce wśród osób w wieku 19-24 lata wynosi około 22,5 proc. i jest "zjawiskiem bardzo bolesnym", ale - jak mówił - w porównaniu do innych państw Unii Europejskiej jest to jeden z najniższych wskaźników. Jest to radykalnie niższy wskaźnik niż średnia w Unii Europejskiej, jeśli chodzi o bezrobocie w tej kategorii wiekowej. (...)Polska, i to nie tylko w ostatnich czterech latach, (...) na tle innych państw dość skutecznie stara się przeciwdziałać tak bardzo wysokiemu bezrobociu - powiedział premier.

Nie ma automatycznego związku jeśli chodzi o rynek pracy pomiędzy miejscami pracy, które są miejscami pracy ludzi starszych, zbliżających się do wieku emerytalnego, a tymi miejscami, które są poszukiwane przez ludzi młodych - zaznaczył Tusk.

Tusk: Polska jest dziś bezpieczna energetycznie

Dzięki staraniom rządu Polska jest dziś bezpieczna energetycznie - oświadczył szef rządu, odpowiadając na pytania, zadane mu przez posłów po jego wczorajszym expose. Wymieniając działania swego rządu w kwestii bezpieczeństwa energetycznego, Tusk mówił o przygotowanym programie polskiej energetyki jądrowej, rozpoczęciu wydobycia gazu łupkowego, budowie interkonektorów gazowych i "liczonych w tysiącach kilometrów" nowych gazociągach, gazoporcie, kontraktach gazowych z Katarem i Rosją.

Jeśli z czegoś możemy być dumni - bo to było wielkie przedsięwzięcie dyplomatyczne, logistyczne, finansowe - to z tego wspólnego działania na rzecz bezpieczeństwa energetycznego. Dzisiaj Polska jest bez porównania bardziej bezpieczna, dzięki realnej dywersyfikacji. W następnych czterech latach będziemy kontynuować te prace, skończyło się gadanie o bezpieczeństwie energetycznym i dywersyfikacji, a stały się fakty. Dzisiaj Polska jest bezpieczna energetycznie - przekonywał Tusk.

Dodał, że przebudowa polskiej energetyki to zadanie na 20 lat i rząd zdaje sobie sprawę z czekającego go "gigantycznego" wysiłku, zwłaszcza, jeśli chodzi o sieci przesyłowe i wytwarzanie prądu. Będą też zależne od skutecznego wywalczenia, a potem absorpcji środków europejskich - podkreślił szef rządu.

Donald Tusk oświadczył też, że kierowane pod adresem jego rządu zarzuty zaakceptowania niekorzystnych dla Polski zapisów pakietu energetyczno-klimatycznego są nieprawdziwe. Poprzedni prezydent Lech Kaczyński podjął te zobowiązania na Radzie Europejskiej. Jak sam powiedział publicznie, ale i w rozmowie ze mną, stało się to na prośbę kanclerz Angeli Merkel i uzyskał w ten sposób pewne zobowiązania dotyczące innych zapisów ustrojowych UE - stwierdził.

Jak dodał, Lech Kaczyński po pewnym czasie uczciwie i otwarcie przyznał, że konsekwencje tego kroku mogą być rzeczywiście bardzo kosztowne dla Polski. Nie chciałbym, aby kiedykolwiek więcej pojawiały się fałszywe argumenty w tej debacie, ona jest zbyt poważna na formułowanie nieprawdziwych zarzutów - podkreślił Tusk. Jak mówił, w kwestii pakietu działalność rządu polegała na tym, żeby niwelować złe skutki i korygować zapisy, żeby był on możliwie mało szkodliwy z punktu widzenia interesów polskiej energetyki.

Premier: Dobry znak, jeśli chodzi o współpracę z opozycją

To dobry znak, że mimo ostrych recenzji liderzy opozycji chcą razem z rządem pracować nad "niektórymi przynajamniej" trudnymi projektami - powiedział w Sejmie premier.

Mimo wielu ostrych recenzji prawie wszyscy liderzy klubów opozycyjnych: Jarosław Kaczyński, Janusz Palikot, Leszek Miller z całą pewnością wypowiedzieli dla rządu bardzo ważne słowa. Nie popierając tego rządu, nie głosując za tym rządem, są gotowi pracować z nami nad niektórymi projektami, które zaproponowałem. To jest bardzo dobry znak, ponieważ nie zaproponowałem niczego, co przynosi komukolwiek łatwą popularność. Zaproponowałem bardzo ciężkie i twarde przedsięwzięcia i fakt, że usłyszałem słowa, które brzmiały poważnie, że jest gotowość do współpracy nad niektórymi przynajmniej rozstrzygnięciami, jest naprawdę dobrym znakiem - powiedział premier, dodając, że ma "optymistyczne wrażenie" co do współpracy z opozycją.

Tylko te państwa, gdzie udało się zbudować zawsze trudne pomosty między rządzącymi, a opozycją w najważniejszych, kluczowych dla narodu sprawach, tylko te państwa mają szansę wygrać z kryzysem - podkreślił Tusk, dziękując posłom za piątkową debatę nad expose.