Tak szczelny, jak ma być jutro, Sejm nie był jeszcze nigdy! Budynki parlamentu są przygotowywane do tajnego posiedzenia ws. uchylenia immunitetu byłego szefa CBA, obecnie posła PiS Mariusza Kamińskiego.

Jak ustalił reporter RMF FM Krzysztof Zasada, w Sejmie zostanie wyłączona bezprzewodowa sieć internetowa, a w niektórych pomieszczeniach również prąd. W sali plenarnej zdemontowane zostaną komputery. Do środka nie będzie można wnieść telefonów komórkowych - posłowie będą sprawdzani za pomocą bramek detekcyjnych.

Osobna sprawa to akcja poszukiwania podsłuchów. Agenci ABW już od weekendu drobiazgowo przeczesują salę plenarną. Sprawdzają m.in. poselskie ławy, ale i przewody wentylacyjne.

Prokuratura chce postawić Kamińskiemu zarzuty

Sąd przyznał byłemu prezesowi Wydawnictw Naukowo-Technicznych Bogusławowi Seredyńskiemu 190 tysięcy złotych odszkodowania i zadośćuczynienia od Skarbu Państwa za niesłuszne zatrzymanie przez Centralne Biuro Antykorupcyjne i aresztowanie. Zarzuty w tej sprawie usłyszał w maju były agent CBA Tomasz... czytaj więcej

Posłowie mają jutro zdecydować, czy Mariusz Kamiński straci immunitet. Wniosek o jego uchylenie złożyła Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga, która chce postawić Kamińskiemu zarzuty przekroczenia uprawnień podczas czynności operacyjnych CBA, w czasach kiedy Biurem kierował właśnie obecny poseł PiS.

Choć stołeczni śledczy nie ujawniają treści zarzutów, to wiadomo, że chodzi m.in. o sprawę Weroniki Marczuk i byłego prezesa Wydawnictw Naukowo-Technicznych Bogusława Seredyńskiego, którym CBA próbowało udowodnić korupcję i płatną protekcję, a także o sprawę willi w Kazimierzu Dolnym, której - jak domniemywało Biuro - cichymi właścicielami byli Jolanta i Aleksander Kwaśniewscy.

(edbie)