Dziś sejmowe głosowanie nad raportem komisji śledczej autorstwa Anity Błochowiak z SLD. Poparcie dla sprawozdania zapowiedzieli jedynie partyjni koledzy Błochowiak. Najpewniej raport zostanie odrzucony.

Wczoraj przez kilka godzin Anita Błochowiak przedstawiała w Sejmie sprawozdanie z ponad roku prac komisji śledczej wyjaśniającej aferę Rywina. Przekonywała posłów, że Lew Rywin działał sam, nie był niczyim posłańcem, ale twórcą i wykonawcą swojego planu.

Nie ma także żadnych podstaw do twierdzenia, że istniał związek między korupcyjną propozycją złożoną przez Lwa Rywina, a procesem legislacyjnym dotyczącym ustawy o radiofonii i telewizji - tłumaczyła Błochowiak.

"Lew Rywin działał sam, nie było żadnej grupy trzymającej władzę". Wiele wskazuje na to, że sejmowa komisja śledcza podpisze się pod takimi wnioskami zawartymi w raporcie Anity Błochowiak, a Sejm zagłosuje tylko nad tym sprawozdaniem. czytaj więcej

W tę tezę wierzy tylko pani poseł, nikt w Polsce w to nie wierzy - ripostował Jan Rokita z Platformy Obywatelskiej: Cała sprawa od samego początku do końca pokazała zjawisko traktowania państwa absolutnie jako prywatnej własności.

Zbigniew Ziobro z Prawa i Sprawiedliwości podkreślał natomiast, że raport Błochowiak całkowicie pomija zebrane przez komisję dowody.

Już wczoraj SDL starał się zablokować głosowanie nad raportem i próbował przeforsować pomysł, aby jedynie sprawozdania wysłuchać. Nie udało się jednak. SLD się obawia, że sprawozdanie zostanie odrzucone. Jeśli sprawozdanie zostanie odrzucone, to może w tej sprawie powstać kolejna komisja śledcza i wrócić do tej sprawy - mówił Tomasz Nałęcza. Wiele wskazuje na to, że sprawozdanie zostanie odrzucone, chyba że zawiedzie opozycja, która obniży frekwencję podczas głosowania.