Saperzy rozminowują plażę w Kołobrzegu

Poniedziałek, 4 kwietnia 2011 (18:15)

Saperzy Marynarki Wojennej rozpoczęli rozminowywanie 5,5-kilometrowego odcinka plaży w Kołobrzegu. Początkowo robiła to prywatna firma, ale gdy w krótkim czasie znalazła w piasku około 900 niewypałów i niewybuchów, stało się jasne, że trzeba skorzystać z pomocy wojska. Na razie nie wiadomo, jak długo potrwa operacja.

Niewypałów i niewybuchów będzie szukać 30 żołnierzy z 8. Batalionu Saperów w Dziwnowie. Pierwsze prace polegają na wybudowaniu składu na odnalezioną amunicję i podzieleniu plaży na sektory o długości 100 i szerokości 2 metrów.

Marynarkę Wojenną o pomoc w oczyszczeniu plaży poprosił Urząd Morski w Słupsku, który rozpoczął umocnienie brzegu morskiego. Wykonawca prac - konsorcjum czterech firm - wszedł na plac budowy w październiku ubiegłego roku. Roboty jednak szybko wstrzymano, bo na placu budowy znaleziono prawie tysiąc niewypałów, w tym ponad 300 dużego kalibru.

To groziło przestojem budowy i oznaczało dodatkowe, szacowane nawet na 9 mln zł, koszty prac saperów z prywatnej firmy. Urząd Morski w Słupsku postanowił więc skorzystać z pomocy wojska, która ma być dużo tańsza.

W połowie marca wojskowi przeprowadzili rekonesans na kołobrzeskiej plaży. Kilkanaście dni później saperzy z Dziwnowa dostali rozkaz wyjazdu do Kołobrzegu.

Na razie nie wiadomo, ani jak długo potrwa rozminowywanie plaży, ani ile dokładnie będzie kosztowało. Dyrektor Urzędu Morskiego w Słupsku Tomasz Bobin ma nadzieję, iż wojsko zdoła wykonać zadanie do końca maja. Jak dodał, na prace saperskie przesunął 2 mln zł z innej planowanej przez urząd morski inwestycji w Kołobrzegu.

W ramach odbudowy plaży w odległości 120-150 m od brzegu powstanie składający się z 12 części próg podwodny, który będzie wytłumiał przybijające do brzegu fale oraz system 35 ostróg o długości ok. 110 m każda, których zadaniem będzie kumulowanie piasku nanoszonego do strefy przybrzeżnej przez wzdłużny prąd morski.

Inwestycja ma się zakończyć w wiosną 2012 r. Dzięki temu plaża ma mieć zawsze stałą minimalną szerokość 15 m.

Niewybuchy i niewypały w Kołobrzegu to pozostałość zaciętych walk o miasto w marcu 1945 r. Z meldunków bojowych atakujących twierdzę oddziałów 1 Armii Ludowego Wojska Polskiego wynika, że podczas bitwy wystrzeliły one 31˙556 pocisków artyleryjskich o łącznej wadze ponad 43 ton.

W zeszłym roku - jak podał w poniedziałek rzecznik MW kmdr. por. Bartosz Zajda - wojskowi saperzy zabrali z kołobrzeskich plaż 400 niewypałów i niewybuchów.

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

RMF24-PAP