Szef MON odtajnił zdjęcia lotnicze Warszawy, dzięki czemu IPN będzie mógł określić lokalizację KL Warschau – informuje "Rzeczpospolita".

W 2013 roku odsłonięto tablicę ku czci Ofiar Obozu KL Warschau na dziedzińcu Muzeum Więzienia Pawiak / Tomasz Gzell /PAP

Instytut Pamięci Narodowej wystąpił do ministra obrony narodowej o odtajnienie zdjęć lotniczych Warszawy znajdujących się w Centralnym Archiwum Wojskowym w Rembertowie. Chodziło o fotografie wykonane w latach 1973-1978 i 1980-1988 r.

Wicepremier i minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak zdjął z nich klauzulę "tajne". Śledczy liczą na to, że analiza zdjęć pozwoli na określenie dokładnej lokalizacji obozu koncentracyjnego KL Warschau, w tym krematorium, które miało się znajdować na jego terenie.

Być może uda się także określić, czy Niemcy do masowych zabójstw używali komór gazowych. Od lat bowiem wśród historyków toczy się spór o to, czy one istniały i gdzie się znajdowały.

Śledztwo dotyczące zbrodni ludobójstwa popełnionych w KL Warschau prowadzono jeszcze w latach 70. Teraz prowadzi je IPN. Jak ustalili prokuratorzy, Niemcy dokonywali tam masowych egzekucji, m.in. więźniów Pawiaka. Nie wiadomo jednak, ile osób więziono w obozie oraz ile zamordowano.

(j.)