​Powstanie jeden szablon do oceny i wyceny strat spowodowanych przez nawałnice, które spustoszyły w weekend północ Polski. Rzeczoznawców mają zastępować urzędnicy nadzoru budowlanego - tak w rozmowie z RMF FM zapowiada wiceminister infrastruktury Tomasz Żuchowski. Z danych resortu wynika, że w Kujawsko-pomorskiem zostało uszkodzonych 2400 budynków, w Pomorskiem - co najmniej tysiąc, tak więc kluczowe znaczenie będzie mieć teraz szybkie szacowanie strat.

Zniszczenia po nawałnicach /Tytus Żmijewski /PAP

Szacowanie strat rozpocznie się jutro albo pojutrze. Na razie, jak mówi wiceminister Żuchowski, powstaje szczegółowa mapa gmin i miejscowości, gdzie są zniszczenia, i gdzie trzeba skierować urzędniczą ekipę do szacowania strat. 

To na tej podstawie będzie można potem wypłacić rządowe wsparcie - od 20 do nawet 100 tysięcy złotych. 

W tym czasie resort infrastruktury i MSWiA mają przygotować nową - wspólną dla wszystkich gmin - tabelę, czyli uproszczony szablon do oceny zniszczeń i przyznawania odszkodowań.

Jedna dość prosta tabela, która będzie jednorodnie obrazować sytuację w każdej gminie, tak by mogło to zadziałać bez zbędnych barier proceduralnych - tłumaczył Tomasz Żuchowski.

Wiceminister dodał, że jeśli zabraknie rzeczoznawców to - nawet bez zmiany przepisów - ich miejsce będą mogli zająć urzędnicy nadzoru budowlanego.

Chcemy, by osoba, która będzie członkiem zespołu, po pierwsze, miała kompetencje, a po drugie, by mogła w pełni szacować straty i podpisywać się pod tym - zaznaczył. 

Rząd przygotuje projekt rozporządzenia, który umożliwi zastąpienie rzeczoznawców urzędnikami z uprawnieniami budowlanymi - poinformował z kolei szef MSWiA Mariusz Błaszczak. Jak dodał, chodzi o usprawnienie wypłat pieniędzy osobom poszkodowanym w nawałnicach.

Po dzisiejszych porannych konsultacjach razem z ministrem infrastruktury przygotujemy projekt rozporządzenia Rady Ministrów, który umożliwi zastąpienie rzeczoznawców, urzędnikami z uprawnieniami budowlanymi - powiedział Błaszczak.

Sposób działania byłby taki, że komisje powołane na poziomie gminnym, w których byłyby urzędnik o uprawnieniach budowlanych, dokonywałby szacowania strat, co byłoby podstawą później do uruchamiania pieniędzy - podkreślił szef MSWiA.

Jak wyjaśnił, chodzi o to, żeby skrócić czas oczekiwania na wypłaty, i o to, żeby pieniądze trafiały do osób, które potrzebują wsparcia. W tej sytuacji kiedy jesteśmy po etapie ratowania zdrowia i życia ludzkiego, przystępujemy do szacowania szkód; myślę, że propozycja przeze mnie złożona znacznie przyspieszy te działania - powiedział Błaszczak.

(ph)