Rzecznik Praw Obywatelskich zaskarżył do Trybunału Konstytucyjnego nowelizację ustawy o TK przygotowaną przez PiS. Adam Bodnar kwestionuje całą ustawę, która pozwala na ponowny wybór pięciu sędziów oraz wygasza kadencje prezesa i wiceprezesa Trybunału. Jak tłumaczy, decyzja o zaskarżeniu nowelizacji ustawy to "próba ocalenia pacjenta, czyli państwa prawnego, praw i wolności obywateli oraz Konstytucji. "Mam nadzieję, że w wyniku rozpoznania mojego wniosku przywrócone zostaną standardy właściwe dla demokracji" - wskazuje.

Rzecznik Praw Obywatelskich zaskarżył do Trybunału Konstytucyjnego nowelizację ustawy o TK przygotowaną przez PiS. Adam Bodnar kwestionuje całą ustawę, która pozwala na ponowny wybór pięciu sędziów oraz wygasza kadencje prezesa i wiceprezesa Trybunału. Jak tłumaczy, decyzja o zaskarżeniu nowelizacji ustawy to "próba ocalenia pacjenta, czyli państwa prawnego, praw i wolności obywateli oraz Konstytucji. "Mam nadzieję, że w wyniku rozpoznania mojego wniosku przywrócone zostaną standardy właściwe dla demokracji" - wskazuje.
Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar zaskarżył do Trybunału Konstytucyjnego nowelizację ustawy o TK /Tomasz Gzell /PAP

Jednocześnie Bodnar przystąpił do postępowania przed TK, wszczętego na wniosek posłów PO i PSL, a dotyczącego uchwalonej w czerwcu ustawy o TK - w zakresie dotyczącym przepisów pozwalających na powołanie przez poprzedni Sejm także dwóch sędziów TK, w miejsce tych, których kadencja upływa w grudniu. Najpierw zdrowemu pacjentowi zadano ból, a następnie zaproponowano kurację, której pacjent może nie przeżyć - tak Bodnar ocenia całą sprawę, związaną z wątpliwościami PiS wobec uchwalonej przez poprzedni Sejm ustawy o TK oraz PO - wobec jej nowelizacji, uchwalonej 19 listopada z inicjatywy PiS.

Bodnar nazwał "kontrowersyjnym" wybór przez poprzedni Sejmu także dwóch sędziów TK, mających zastąpić tych, których kadencja upływa w grudniu. Nowelizację PiS określił zaś mianem "zagrażającej pozycji ustrojowej Trybunału - powodującej wybór aż 5 sędziów oraz wygaśnięcie kadencji prezesa i wiceprezesa TK".

Stąd moja próba ocalenia pacjenta, czyli państwa prawnego, praw i wolności obywateli oraz konstytucji - dodał Bodnar. Mam nadzieję, że w wyniku rozpoznania mojego wniosku przywrócone zostaną standardy właściwe dla demokracji - oświadczył.

Podkreślił, że wystąpił z 45-stronicowym wnioskiem, mając na względzie potrzebę ochrony praw człowieka i obywatela. Naruszenie niezależności i niezawisłości sądów i trybunałów może w konsekwencji prowadzić do powstawania zagrożeń dla ochrony podstawowych praw i wolności - dodał.

Według RPO, zaskarżona nowelizacja jest w całości niezgodna z konstytucją z powodu naruszenia trybu jej uchwalania. Zasadnicze wątpliwości RPO budzi tempo prac nad projektem w świetle art. 123 Konstytucji, który nie pozwala na uznanie projektu ustawy za pilny, jeśli dotyczy on regulacji ustroju władz publicznych. Ponadto "organy władzy sądowniczej nie zostały nawet zapytane o zdanie w toku tych błyskawicznych prac nad projektem ustawy".

Pośpiech w jej uchwalaniu i zaniechanie konsultacji z odpowiednimi organami państwowymi przesądzają o tym, że ustawa została przegłosowana, lecz nie rozpatrzona w znaczeniu, w jakim wymaga tego ustawa zasadnicza - napisał RPO. Według niego "żadne względy konstytucyjne nie uzasadniały takiego pośpiechu w uchwalaniu tej ustawy (nie zostały one też wskazane w uzasadnieniu projektu)".

Rzecznik wskazał na liczne usterki i uchybienia, które - jego zdaniem - łącznie przesądzają o rażącym naruszeniu procedury. Np. według Regulaminu Sejmu RP, do projektu ustawy dołącza się uzasadnienie, które powinno przedstawiać "rzeczywisty stan w dziedzinie, która ma być unormowana". Tymczasem zdaniem RPO uzasadnienie projektu PiS "nie przedstawiało rzeczywistego stanu rzeczy; nie sposób bowiem w nim znaleźć informacji, że Sejm poprzedniej kadencji wybrał już pięciu sędziów na stanowiska zwolnione w roku 2015".

We wniosku Rzecznik zwraca też uwagę na zastrzeżenia merytoryczne. Np. uchylany art. 137 ustawy o TK stał się bezprzedmiotowy z chwilą wyboru w październiku przez poprzedni Sejm 5 sędziów TK. Uchylenie tego przepisu nie może wywołać skutku w postaci anulowania tego wyboru - ocenił Bodnar. Tymczasem dodany przepis art. 137a pozwala na dokonanie "powtórnego wyboru pięciu sędziów TK, którzy zostali już wybrani i nie z własnej winy nie mogą złożyć ślubowania".

Według Bodnara otwiera to drogę do "niedopuszczalnego konstytucyjnie zwiększenia liczby sędziów TK" - a konstytucja stanowi, że TK składa się z 15 sędziów. Zdaniem RPO w konsekwencji tego prezydent RP będzie mógł spośród większej liczby sędziów wybranych przez Sejmy dwóch kadencji "wyłonić tych, których poprzez akt ślubowania dopuści do wykonywania czynności urzędowych sędziego TK".

Zdaniem RPO takie "przekazanie przez Sejm swojej wyłącznej kompetencji do personalnej obsady Trybunału przez organ władzy wykonawczej, jakim jest prezydent RP" będzie w oczywisty sposób niezgodne z konstytucyjną zasadą podziału władzy.

Bodnar dodał, że zaskarżony art. 137a prowadzi także do tego, że część sędziów TK już wybranych przez Sejm "zostanie w sposób trwały odsunięta od wykonywania funkcji orzeczniczych poprzez utrwalenie stanu ich zawieszenia w urzędowaniu". Rozwiązanie takie godzi w zasadę kadencyjności sędziego TK, stanowiącą immanentny element składowy zasady niezawisłości sędziowskiej - ocenił RPO.

W swym wniosku napisał, że trzej nowi sędziowie "nie z własnej winy nie złożyli dotychczas ślubowania wobec prezydenta RP; nie podjęli więc wykonywania obowiązków sędziego Trybunału, jednak są sędziami". Podkreślił, że ich kadencja zaczęła się 7 listopada.

Obowiązkiem prezydenta RP jest odebranie ślubowania - podkreślił Bodnar. Zwrócił uwagę, że jedynie odmowa złożenia ślubowania przez sędziego jest równoznaczna ze zrzeczeniem się stanowiska sędziego TK. Zrzec się zaś można jedynie tego, co się posiada, czym się dysponuje, a więc w tym przypadku stanowiska sędziego - dodał.

Zdaniem Bodnara zapis nowelizacji przewidujący wygaszenie, w 3 miesiące od jej wejścia w życie, kadencji prezesa i wiceprezesa TK narusza konstytucyjną zasadę poprawnej legislacji. Jego wykładnia może prowadzić do wniosku, że łącznie z utratą stanowisk prezesowskich wygasa także kadencja sędziowska osób zajmujących te stanowiska - dodał Bodnar.

Według niego nowelizacja narusza także Konwencję o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności oraz Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych. Wskazał, że w świetle tych międzynarodowych standardów prawnych zasada niezawisłości chroni nie tylko sędziów przed usunięciem z sądownictwa, ale i prezesów sądów przed arbitralnym odwoływaniem ich z urzędu.

Do TK wpłynął już wniosek PO co do niekonstytucyjności nowelizacji autorstwa PiS. 3 grudnia TK zbada zaś skargę posłów PO i PSL, dotyczącą uchwalonej w czerwcu ustawy o TK. Na jej mocy Sejm minionej kadencji wybrał w październiku 5 nowych sędziów Trybunału w miejsce tych, których kadencje wygasły w listopadzie (trojga) oraz wygasną w grudniu (dwojga). Prezydent Andrzej Duda do dziś nie zaprzysiągł trzech nowych sędziów.

(mal)